Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Multi Blush. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Multi Blush. Pokaż wszystkie posty

4.5.14

Clarins - Multi Blush / 02 Candy

Kiedyś obawiałam się kremowych róży, jednak po udanej przygodzie z Le Blush Creme de Chanel od Chanel ;), który stał się moim ulubieńcem i, o którym pisałam już tutaj >klik< i tutaj >klik<, coraz częściej sięgam po kosmetyki o takiej formule. Niedawno moje zbiory kosmetyczne zasilił Multi - Blush od Clarins i dzisiaj kilka słów o nim.



Multi - Blush to wyjątkowy i wielofunkcyjny róż w kremie. Jego zadaniem jest sprawić aby policzki wyglądały naturalnie i promiennie. Formuła różu wzbogacona jest o woski kwiatowe, dzięki czemu kosmetyk dba o skórę i zapobiega jej odwodnieniu. Dostępny jest w 4 odcieniach, ja posiadam kolor Candy z numerkiem 02. Jest to piękny odcień różu (ciężko było mi uchwycić go na zdjęciach i w zależności od ustawień monitora kolor może się różnić), taki faktycznie troszkę cukierkowy, który cudownie ożywia twarz. Konsystencja Multi - Blush jest kremowo - pudrowa, niemalże satynowa. Pigmentacja różu jest dobra, a intensywność koloru możemy stopniować dodając kolejne warstwy. Dla delikatnego efektu producent zaleca nakładać róż palcami, a dla mocniejszego pędzlem. Ja osobiście preferuję nakładanie tego różu pędzlem. U mnie świetnie sprawdza się Hakuro H13, który wykonany jest z naturalnego włosia. Próbowałam nakładać ten róż także palcami jednak nie wychodziło mi to najlepiej.


Kosmetyk naniesiony na kości policzkowe i roztarty, pięknie wtapia się w skórę, nie tworzy plam ani prześwitów. Daje natomiast bardzo naturalny efekt. Róż zawiera mnóstwo małych drobinek rozświetlających, które są widoczne dopiero po bliższym przyjrzeniu się. Jednak bez obaw, są one bardzo dyskretne i nie tworzą efektu bombki, dają natomiast piękne rozświetlenie. Trwałość różu jest rewelacyjna, trwa on na policzkach od rana aż do wieczornego makijażu, a twarz przez cały dzień wygląda promiennie i świeżo. Multi -Blush może być stosowany także na usta. Wypróbowałam i nie polecam. Po aplikacji róż staje się bardzo suchy, daje matowe wykończenie i zmienia się w blady, niezbyt ładny kolor. Natomiast dużo lepiej sprawdza się na powiekach i sprawdzi się idealnie w delikatnym, wiosenno - letnim makijażu :)



Na koniec mały bonus. Na policzkach róż w kolorze Candy, który mam nadzieję choć trochę widać ;), a na ustach Natural Lip Perfector w kolorze Candy Shimmer.


I jak Wam się podoba ten róż? Lubicie kosmetyki o kremowej formule czy nie możecie się do nich przekonać?

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl