Pokazywanie postów oznaczonych etykietą body milk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą body milk. Pokaż wszystkie posty

3.6.14

Korres/Basil Lemon - Żel i Mleczko do ciała

Ten duet mogłyście już widzieć w poście z kwietniowymi nowościami >klik<, pisałam Wam wtedy, że udało mi się kupić te 2 kosmetyki w cenie jednego. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły zapraszam dalej :)


Basil Lemon Showergel to według producenta nawilżający, kremowy żel, idealny do codziennego użytku. W składzie zawiera proteiny pszenicy, które tworzą na skórze film ochronny i wzmacniają jej naturalne nawilżenie. Żel ma gęstą konsystencję, zaaplikowany na dłonie czy też myjkę nie spływa. Bardzo dobrze się pieni, jednak to zapewne za sprawą SLS, który znajdziemy w składzie. Poza tym robi co ma robić czyli dobrze myje, odświeża, ale nie podrażnia oraz nie przesusza. Skóra po jego zastosowaniu może nie jest bardzo nawilżona, ale jest gładka i miła w dotyku, nie jest natomiast napięta, ściągnięta ani swędząca co czasem się zdarza po użyciu tego typu produktów. W plastikowym, wygodnym opakowaniu znajduje się 250 ml żelu, który po otwarciu ważny jest przez 12 miesięcy. Kupić go można w perfumerii Sephora za 59 zł.


Basil Lemon Body Milk - to nic innego jak nawilżające mleczko do ciała, wzbogacone w witaminy i mikroelementy. Kluczowe składniki w tym kosmetyku to: olej migdałowy, aloes - jest wyjątkowo bogaty w witaminy C, E, oraz cynk i enzymy antyoksydacyjne oraz wzmacnia system odpornościowy skóry, aktywna prowitamina B5 i masło Shea, które zapewnia skórze długotrwałe nawilżenie. Mleczko ma lekką konsystencję, bez problemu sunie po skórze oraz szybko się wchłania. Pozostawia delikatną warstwę ochronną, która sprawia, że skóra nie jest lepka czy też tłusta, ale miękka, gładka i nawilżona. Niestety nawilżenie nie jest w tym przypadku spektakularne. W lecie będzie wystarczające natomiast podczas zimy gdy nasza skóra jest przesuszona to mleczko będzie za słabe. Po otwarciu ważnie jest przez 6 miesięcy i w tym czasie spokojnie zdążymy je zużyć. Tuba zawiera 200 ml kosmetyku i kosztuje 69 zł.


Oba kosmetyki są całkiem fajne, ale tak jak wspomniałam balsam polecam raczej na okres wiosenno-letni, chyba, że Wasza skóra nie jest bardzo wymagająca to i zimą też się sprawdzi. Natomiast żel jest moim zdaniem godny uwagi i ja mam ochotę na kolejny. Jedynym minusem tych produktów jest dla mnie zapach, który w moim odczuciu pachnie jak cytrynowy odświeżacz do toalet. Na szczęście marka ma w ofercie także inne warianty zapachowe :)


Znacie te kosmetyki? Co o nich sądzicie? Dajcie znać w komentarzach :)
 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl