Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ibuki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ibuki. Pokaż wszystkie posty

14.10.14

Shiseido/Ibuki - Refining Moisturizer

Nawilżanie skóry jest dla mnie równie ważne co porządny demakijaż. No ok, demakijaż jest troszkę ważniejszy, bo np. jak nie nałożę kremu to jeszcze dam rade, ale jak porządnie nie oczyszczę skóry twarzy to czuję się źle, a już w ogóle nie wyobrażam sobie aplikacji kremu na brudną, nieoczyszczona skórę. No, ale wracając do nawilżania jest to dla mnie ważny punkt w pielęgnacji. Bez tego moja mieszana cera w kierunku suchej jest ściągnięta, przesuszona, szorstka i podrażniona. Obecnie stosuję kilka produktów nawilżających, ale dzisiaj napiszę Wam o emulsji, która towarzyszy mi już od kilku miesięcy.


Ibuki Refining Moisturizer marki Shiseido to wielofunkcyjna emulsja nawilżająca przeznaczona do każdego typu cery. Znajduje się w porządnej, minimalistycznej buteleczce z pompką, która działa bardzo sprawnie i dozuje odpowiednią ilość kosmetyku, wystarcza w sam raz do posmarowania twarzy oraz szyi. Oczywiście bez problemu możemy "wycisnąć" też mniejszą ilość, wszystko zależy od nas i naszych indywidualnych potrzeb. Konsystencja kosmetyku jest bardzo lekka, półpłynna, szybka aplikacja jest tutaj jak najbardziej wskazana w innym wypadku emulsja może nam uciec np. przez palce.


Ibuki Refining Moisturizer po nałożeniu na skórę szybko się wchłania i, mimo lekkiej konsystencji, pozostawia delikatny, wyczuwalny film ochronny, nie jest on jednak tłusty czy też lepki. Nie obciąża, a wręcz sprawia, że skóra czuje się komfortowo i nabiera zdrowego blasku, a także jest elastyczna, gładka i miękka. Szorstkość i suchość jest natychmiast zniwelowana,a wszystko to dzięki dużej dawce nawilżenia, które utrzymuje się przez długie godziny.


Emulsja jest idealną bazą pod makijaż, zarówno klasyczny jak i mineralny. Niestety mam wrażenie, że u mnie przyspiesza przetłuszczanie się skóry, ale czytałam wiele opinii, że u innych taka sytuacja nie ma miejsca. Ja jednak i tak najczęściej stosuję Ibuki Refining Moisturizer po prostu wieczorem, na dzień mam inny krem. Rano moja skóra jest zregenerowana, nawilżona i jędrna. Przy regularnym stosowaniu nie pojawiają się na niej suche skórki, nie zauważyłam także nowych zmarszczek, a więc jest dobrze.


Producent obiecuje zmniejszenie porów oraz redukcje niedoskonałości. Nie odnotowałam u siebie ani jednego, ani drugiego. Pory jakie były takie są, natomiast niedoskonałości nie mam zbyt wielu, sporadycznie mi coś tam wyskoczy. Emulsja nie sprawia, że "ten problem" szybciej znika, ale też nie nasila go ani nie zapycha cery, co jest dla mnie dużym plusem.


W opakowaniu znajduje się 75 ml kosmetyku, który jest szalenie wydajny. Ja stosuję go już od kilku miesięcy, kilka razy w tygodniu, a końca nie widać. Standardowa cena wynosi 199 zł, trochę dużo, ale w promocji wygląda to znacznie lepiej ;) Reasumując jeśli poszukujecie kremu, który zapewni Waszej skórze dobre nawilżenie, nie obciąży jej ani nie zapcha to Ibuki Refining Moisturizer jest dla Was. Dla osób potrzebujących silniejszego działania czy też przeciwzmarszczkowego kosmetyk ten będzie za słaby.


Jeśli jesteście ciekawe innych produktów z serii Ibuki to tutaj >klik< pisałam o kremie pod oczy, a tutaj >klik< o piance oczyszczającej ;)

EDIT: Obecnie w perfumeriach Douglas oraz Sephora dostępny jest zestaw miniatur (30ml każde opakowanie) w skład którego wchodzi właśnie ta emulsja, a także pianka do mycia twarzy i tonik/koncentrat. Cena wynosi 129 zł. Warto skusić się na taki zestaw. Kosmetyki są bardzo wydajne i wystarczają na długo więc na spokojnie będziecie mogły wszystko przetestować :)

Znacie tą emulsje? Co o niej sądzicie? Nawilżanie jest dla Was ważnym krokiem w pielęgnacji twarzy czy nie przywiązujecie do tego zbyt dużej uwagi? Jakie kremy polecacie? Dajcie koniecznie znać :)

18.6.14

Shiseido/IBUKI - Gentle Cleanser

Gentle Cleanser firmy Shiseido to delikatna, kremowa pianka do oczyszczania twarzy. Usuwa zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka, nie pozbawiając skóry jej naturalnego nawilżenia. Zapewnia uczucie komfortu, pozostawia skórę jedwabiście gładką w dotyku. Kosmetyk pochodzi z serii Ibuki dedykowanej głównie dwudziesto- i trzydziestolatką. Linia Ibuki to kompleksowa pielęgnacja intensywnie NAWILŻAJĄCA, KORYGUJAJĄCA skórę poprzez niwelowanie niedoskonałości i CHRONIĄCA przed czynnikami środowiskowymi. Zaawansowane technologicznie, ale intuicyjne w stosowaniu produkty wzmacniają odporność skóry od środka, czyniąc ją piękną na zewnątrz.Podobnie jak siły natury stawiają czoła surowości zimowego klimatu, aby wiosną obudzić w sobie piękno nowego życia, tak nasza skóra posiada swoją wewnętrzną siłę, która odżywia ją, odnawia i chroni. W Japonii ta wewnętrzna siła to Ibuki.


Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tą pianką. Używałam jej już dobre kilka miesięcy temu, miałam wtedy miniaturkę, o pojemności bodajże 30ml, która wchodziła w skład zestawu wraz z jeszcze dwoma kosmetykami z tej samej linii. Jak widzicie kupiłam pełnowymiarowe opakowanie, a więc oznaczać może to tylko jedno, ten kosmetyk jest świetny. W tubce znajduje się 125 ml bardzo gęstego kremu, który w kontakcie z wodą zmienia się w delikatną piankę. Wystarczy dosłownie odrobinka aby umyć dokładnie całą twarz. Swój egzemplarz stosuję już prawie drugi miesiąc, codziennie rano, a kosmetyku ubyło naprawdę niewiele i myślę, że wystarczy mi jeszcze na jakieś 4 miesiące.



Pianka, tak jak pisze producent, jest niesamowicie delikatna oraz pięknie pachnie co umila nam proces oczyszczania twarzy. Po zastosowaniu Gentle Cleanser skóra jest czysta, gładka i miękka. Nie jest jakoś bardzo nawilżona, ale też nie jest przesuszona co często zdarza się po użyciu żelu do mycia twarzy. Po osuszeniu skóry nie ma uczucia nieprzyjemnego napięcia oraz potrzeby natychmiastowej aplikacji kremu. Nie ma tutaj także mowy o jakimkolwiek podrażnieniu. Pianka nie pozostawia żadnej otulającej czy lepkiej warstwy na skórze oraz nie zapycha. Moja mieszana cera ją pokochała i myślę, że równie dobrze sprawdzi się na cerze suchej, normalnej, a także wrażliwej. Dla cer tłustych może być za delikatna, chociaż kto wie, może też będzie ok :)


Standardowa cena pianki to ok. 140 zł jednak patrząc na ogromną wydajność oraz świetne działanie uważam, że to niedużo. Z tej samej linii pielęgnacyjnej posiadam jeszcze krem pod oczy, o którym pisałam już w ulubieńcach maja >klik<, a także emulsję nawilżającą, o której napiszę Wam innym razem :)



Znacie tą piankę? Lubicie? A może stosujecie inne kosmetyki z serii Ibuki? Jakich kosmetyków używacie do oczyszczania twarzy? :)

28.5.14

Ulubieńcy - Maj 2014

Maj dobiega końca, a więc tradycyjnie, tak jak co miesiąc, zapraszam Was na przegląd moich ulubieńców :)


Pat&Rub, Drenujący Olej do ciała, 125 ml - nie przepadam za olejkami do ciała, ale ten jest rewelacyjny. Lubię go stosować szczególnie jeszcze podczas kąpieli. Pozostawia skórę miękką, gładką i nawilżoną bez efektu lepkości czy tłustości. Poza tym pięknie pachnie cytryną i ziołami, a zapach ten jeszcze długo utrzymuje się na skórze. Uwielbiam. Pełną recenzję olejku możecie przeczytać tutaj >klik<.

Shiseido IBUKI, Eye Correcting Cream, 15 ml - po ostatnich niezbyt udanych przygodach z kremami pod oczy byłam do niego sceptycznie nastawiona, ale działanie tego kremu sprawiło, że teraz go kocham. Ma lekką konsystencję, która szybko się wchłania oraz świetnie współgra z korektorem. Przy regularnym stosowaniu skóra jest nawilżona, miękka, a drobne zmarszczki wygładzone. Tyle mi w zupełności wystarcza.


Organique Naturals:Energizing, Energetyzująca Galaretka pod Prysznic, 250 ml - cudowny żel pod prysznic, który pokochałam już po pierwszym użyciu. Pięknie i intensywnie pachnie, świetnie się pieni, nie wysusza, a wręcz pozostawia skórę nawilżoną, gładką i miękka. W składzie zawiera Guaranę, która przyspiesza proces usuwania toksyn z organizmu oraz wspomaga wyszczuplanie i walkę z cellulitem. Dla mnie rewelacja.

Shiseido Pureness, Deep Cleansing Foam, 100 ml - kosmetyk o konsystencji gęstego kremu, który w kontakcie z wodą zmienią się w piankę. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia i pozostałości po makijażu, pozostawiając skórę czystą i delikatnie napiętą. Poza tym daje uczucie chłodu, pięknie pachnie, jest niesamowicie wydajna i dobrze współpracuje ze szczoteczką Clarisonic. Nie polecam jej jednak cerom suchym ponieważ może wysuszać. Dla mojej mieszanej cery jest natomiast idealna.

Clarins, Emulsja Samoopalająca do twarzy i dekoltu, 125 ml - rewelacyjny samoopalacz. Przede wszystkim daje piękną złocistą opaleniznę, którą możemy stopniować. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie pozostawia charakterystycznego smrodku oraz nie zapycha, a moja skóra ma do tego duże skłonności. Możemy go aplikować na dwa sposoby czyli wacikiem bądź tradycyjnie palcami. Aplikując go wacikiem nie można zrobić sobie nim krzywdy. Zdecydowanie lubię :)

Znacie któryś z kosmetyków? Lubicie? Koniecznie pochwalcie się swoimi ulubieńcami :)

24.4.14

Nowości - Korres/Clarins/Clinique/Shiseido/Pukka

Dzisiaj odebrałam dwie paczki i tak sobie pomyślałam, że pokażę Wam co nowego do mnie zawitało :) No to zaczynamy.



Już od dawna miałam ochotę poznać kosmetyki Korres do pielęgnacji ciała i gdy tylko zobaczyłam dwa produkty tejże firmy w cenie jednego to od razu powędrowały do wirtualnego koszyka. W zestawie znajduje się Balsam do Ciała oraz Żel pod Prysznic o zapachu Basil Lemon. Co prawda wolałabym inny zapach, ale chcę poznać działanie tych produktów, poza tym obok takiej oferty nie mogłam przejść obojętnie i wzięłam to co było. O Natural Lip Perfector od Clarins przeczytałam mnóstwo pozytywnych opinii i w końcu postanowiłam go kupić. Spośród sześciu kolorów wybrałam ten z numerkiem 05 o nazwie Candy Shimmer. Z tej samej firmy do koszyka dorzuciłam jeszcze nowość marki, a mianowicie Multi Blush w kolorze Candy z numerkiem 02. Jest to kremowy róż do policzków oraz ust. O ile na policzki będę go aplikowała z miłą chęcią to na usta raczej nie mam zamiaru, ale kto wie :)


Obecnie używany przeze mnie tonik od Ole Henriksen, o którym pisałam tutaj >klik<, powoli dobija dna, tak samo moja ulubiona maseczka nawilżająca z Origins >klik<, a więc musiałam kupić coś nowego na ich miejsce. Tym razem postawiłam na firmę Clinique. Co prawda nie znam za dobrze pielęgnacji tej marki, ale o Clarifying Lotion i Moisture Surge Overnight Mask czytałam raczej pozytywne opinie. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.


Pozostając w temacie pielęgnacji kupiłam jeszcze krem pod oczy od Shiseido z serii Ibuki i przyznam szczerze, że pokładam w nim wielkie nadzieje. Skusiłam się także na Deep Cleansing Foam z serii Pureness, również Shiseido. W sumie tą piankę kupiłam głównie z myślą o moim partnerze, ale znając życie to ja będę z niej częściej korzystać.


Pewnie jeszcze nie wiecie, ale jestem wielką miłośniczką herbat marki Pukka. Nie może ich u mnie zabraknąć i co rusz próbuję nowych smaków. Tym razem zdecydowałam się na Detox, Harmonise oraz Eldberry&Echinacea. Tą o nazwie Detox już piłam i jest przepyszna. Mam nadzieję, że pozostałe smaki również takie będą.

To już wszystko. Coś Was zainteresowało? A może znacie któryś z produktów? Co o nim sądzicie?
 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl