6.6.14

Pat&Rub/Home SPA - Bogaty Balsam Do Dłoni

Krem do rąk to dla mnie must have. Zawsze pod ręka mam kilka bo lubię mieć wybór (też tak macie?:)). Mam tutaj na myśli zapach oraz działanie, konsystencję, itp. Na dzień przeważnie wybieram lżejsze kremy i takie, które szybko się wchłaniają, a na noc preferuje te bardziej treściwe. Dzisiaj napiszę Wam kilka słów o kremie, który stosuję głównie na dzień.



Bogaty Balsam do Dłoni Home SPA od Pat&Rub ma za zadanie odżywiać, nawilżać, koić oraz naprawiać skórę. Czy faktycznie to robi? Odpowiedź znajdziecie za chwilę ;), a teraz kilka ogółów. Balsam pomimo słowa "bogaty" w nazwie ma lekką konsystencję, która po aplikacji i rozsmarowaniu szybko się wchłania pozostawiając na skórze delikatną warstwę ochronną. Już naprawdę niewielka ilość wystarcza do posmarowania całych dłoni przez co opakowanie zawierające 100ml kosmetyku jest bardzo wydajne. Sama aplikacja jak to w kremach Pat&Rub jest przyjemna, aplikator działa bardzo sprawnie i możemy według uznania dozować ilość produktu. Jeśli chodzi o zapach to w moim odczuciu jest przyjemny, ziołowo-cytrynowy, z przewagą tej drugiej nuty. Ogólnie szybko wietrzeje i po kilku minutach jest wyczuwalny tylko po przyłożeniu dłoni do nosa ;).


Balsam możemy stosować nie tylko jako zwykły krem, ale też jako maskę dla dłoni. Należy wtedy rozprowadzić kosmetyk w dużej ilości na skórze rąk i założyć bawełniane rękawiczki, a następnie pozostawić tak przez kilka godzin lub na całą noc. No ok, ale co z działaniem? Działanie jest jak najbardziej na plus. Balsam świetnie dba o dłonie pozostawiając je miękkie, gładkie i nawilżone. Przy regularnym stosowaniu skóra jest zdecydowanie odżywiona oraz zregenerowana, a wszystko to dzięki świetnemu składowi, w którym znajdziemy m.in.: sok z Aloe Vera, ekstrakt z goji, masło mango - ma działanie silnie nawilżające, chroni i odbudowuje naskórek, wygładza i ujędrnia skórę, emolienty roślinne, olej z wiesiołka - ma zdolność kumulowania się w głębszych warstwach skóry, zapobiegając jej wysychaniu; łagodzi podrażnienia i stany zapalne skóry, olej winogronowy – zwalcza wolne rodniki, hamując proces starzenia skóry, działa przeciwzapalnie i kojąco, naturalną witaminę E – zwalcza wolne rodniki oraz chroni przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych.



Na koniec mniej przyjemna rzecz czyli cena, która wynosi 55 zł, ale patrząc na skład skomponowany z surowców z certyfikatem ekologicznym oraz działanie jest ona do przełknięcia. Jeśli jednak nie chcecie tak dużo płacić to warto polować na promocje, których na stronie producenta nie brakuje:).

Znacie ten balsam? Lubicie? Macie swoich faworytów wśród kremów do rąk? Koniecznie dajcie znać w komentarzach :)

3.6.14

Korres/Basil Lemon - Żel i Mleczko do ciała

Ten duet mogłyście już widzieć w poście z kwietniowymi nowościami >klik<, pisałam Wam wtedy, że udało mi się kupić te 2 kosmetyki w cenie jednego. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły zapraszam dalej :)


Basil Lemon Showergel to według producenta nawilżający, kremowy żel, idealny do codziennego użytku. W składzie zawiera proteiny pszenicy, które tworzą na skórze film ochronny i wzmacniają jej naturalne nawilżenie. Żel ma gęstą konsystencję, zaaplikowany na dłonie czy też myjkę nie spływa. Bardzo dobrze się pieni, jednak to zapewne za sprawą SLS, który znajdziemy w składzie. Poza tym robi co ma robić czyli dobrze myje, odświeża, ale nie podrażnia oraz nie przesusza. Skóra po jego zastosowaniu może nie jest bardzo nawilżona, ale jest gładka i miła w dotyku, nie jest natomiast napięta, ściągnięta ani swędząca co czasem się zdarza po użyciu tego typu produktów. W plastikowym, wygodnym opakowaniu znajduje się 250 ml żelu, który po otwarciu ważny jest przez 12 miesięcy. Kupić go można w perfumerii Sephora za 59 zł.


Basil Lemon Body Milk - to nic innego jak nawilżające mleczko do ciała, wzbogacone w witaminy i mikroelementy. Kluczowe składniki w tym kosmetyku to: olej migdałowy, aloes - jest wyjątkowo bogaty w witaminy C, E, oraz cynk i enzymy antyoksydacyjne oraz wzmacnia system odpornościowy skóry, aktywna prowitamina B5 i masło Shea, które zapewnia skórze długotrwałe nawilżenie. Mleczko ma lekką konsystencję, bez problemu sunie po skórze oraz szybko się wchłania. Pozostawia delikatną warstwę ochronną, która sprawia, że skóra nie jest lepka czy też tłusta, ale miękka, gładka i nawilżona. Niestety nawilżenie nie jest w tym przypadku spektakularne. W lecie będzie wystarczające natomiast podczas zimy gdy nasza skóra jest przesuszona to mleczko będzie za słabe. Po otwarciu ważnie jest przez 6 miesięcy i w tym czasie spokojnie zdążymy je zużyć. Tuba zawiera 200 ml kosmetyku i kosztuje 69 zł.


Oba kosmetyki są całkiem fajne, ale tak jak wspomniałam balsam polecam raczej na okres wiosenno-letni, chyba, że Wasza skóra nie jest bardzo wymagająca to i zimą też się sprawdzi. Natomiast żel jest moim zdaniem godny uwagi i ja mam ochotę na kolejny. Jedynym minusem tych produktów jest dla mnie zapach, który w moim odczuciu pachnie jak cytrynowy odświeżacz do toalet. Na szczęście marka ma w ofercie także inne warianty zapachowe :)


Znacie te kosmetyki? Co o nich sądzicie? Dajcie znać w komentarzach :)

1.6.14

Instagram Mix - 05/2014

No i maj za Nami. W sumie cieszę się bo nie był to dla mnie najlepszy miesiąc i pogoda też za bardzo nie dopisywała. Może czerwiec okaże się lepszy :) Ok, koniec tego marudzenia. Jeszcze tylko napiszę, że jeśli macie ochotę możecie obserwować mnie na Instagramie >klik<, gdzie pojawiam się dość często, a także na Facebooku >klik<, tutaj jestem troszkę rzadziej, ale na bieżąco informuję o nowych postach. Tymczasem zapraszam Was na krótkie podsumowanie miesiąca w zdjęciach :)


1. Ulubieńcy 2. OOTD 3. Moje pierwsze zielone szparagi 4. Hello :)


5.Smak dzieciństwa 6. Make-up day 7. Kolorowo 8. Całkiem niezły peeling


9. Harmonise 10. Matujący puder z Sephora - Lubię 11. Sky 12. My essentials


13. Wieczór z Organique 14. Obiad 15. Coffe time 16. To be continued...


17. Nowa zabawka 18. I nowe Conversy 19. Maseczkowe selfie 20. Smaczna mieszanka ziół


21. W dzień deszcz, w nocy słońce 22. Yummy 23. Home 24. Moje MACzki


25. I po zakupach 26. Nowe nabytki 27. Głupawka 28. Sklep z dodatkami do domu. Uwielbiam


29. Piękny wieczór 30. Kawa się robi 31. Domowy pedicure 32. Kocham.
 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl