20.8.14

RITUALS... - Shower Foam/Yogi Flow

Wieczorny prysznic to czas wyłącznie dla mnie. Chwila kiedy po ciężkim dniu mogę się wyłączyć i zrelaksować. Żeby umilić sobie te kilka minut lubię sięgać po kosmetyki, które otoczą mnie pięknym zapachem, a także będą delikatne i nie podrażnią mojej wrażliwej skóry. Prezentowana dzisiaj pianka Yogi Flow holenderskiej firmy RITUALS... to ostatnio mój zdecydowany faworyt i choć kosmetyków do kąpieli mam kilka to najczęściej sięgam właśnie po nią.



Pierwsze co urzeka to zapach, niezwykle kobiecy i zmysłowy, który jest połączeniem indyjskiej róży i olejku migdałowego. Coś pięknego. Podczas kapieli unosi się w powietrzu, pieści zmysły i relaksuje. Niestety nie utrzymuje się na skórze, ale wyczuwalny jest przez długi czas w łazience. Kolejna rzecz, która zachwyca to konstystencja... Po wyciśnięciu na dłonie kosmetyk wygląda po prostu jak zwykły żel, jednak po chwili w kontakcie z wodą zmienia się w gęstą, a nawet duuuużo gęstej i jedwabistej piany, która delikatnie myje skórę pozostawiając ją czystą, gładką i miękką.



Nie ma co liczyć tutaj na nawilżenie ponieważ pianka nie nawilża, ale też nie wysusza. W składzie znaleźć możemy SLS, który jak wiadomo może podrażniać skórę, ale nic takiego się nie dzieje. W opakowaniu znajduje się 200 ml kosmetyku, który jest niesamowicie wydajny i wystarczy na wiele kąpieli. Jedynym minusem jest dostępność. W Polsce kosmetyków RITUALS... nie kupimy nigdzie, ale można je zamówić na stronie producenta bądź też w sklepie on-line Feelunique.com. gdzie wysyłka jest za darmo. Ja jestem zakochana i to nie tylko w tej piance, ale też w innych kosmetykach tej firmy, które są po prostu doskonałe. Polecam :)



Znacie kosmetyki Rituals... czy jeszcze nie miałyście z nimi styczności?

50 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę tę markę! A wieczorne, pielęgnacyjne rytuały też uwielbiam i właśnie po takim jestem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, wieczorne rytuały to jest to :)

      Usuń
  2. Szkoda, że ta marka nie jest dostępna w PL. Pianka musi być bardzo przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam wielką chęć na wypróbowanie kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam krem do rąk tej marki, i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam i uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego kosmetyku, ale generalnie chętnie przetestowałabym piankę pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zakochałabyś się już po pierwszym uźyciu ;)

      Usuń
  8. Znam je tylko z pełnych pożądania snów ;) I kusicielek na innych blogach :P

    Jak to musi bosko pachnieć, róża i moja ulubiona migdałowa nuta. Plus również za oryginalną formę aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest moja ukochana pianka pod prysznic, kocham ten zapach, kocham RITUALS :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie miałam od nich nic ;[ muszę to zmienić ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz to zmienić, ale uwaga bo te kosmetyki uzależniają ;)

      Usuń
  11. jeszcze nie miałam kosmetyków tej marki

    OdpowiedzUsuń
  12. O marce słyszałam, ale z samymi kosmetykami już nie miałam do czynienia.
    A opis tej pianki brzmi bardzo, bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam tego i wiem że chcEm :D

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nic nie miałam z tej firmy, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wszystko przed Tobą :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  15. Ja z marką Rituals nie znam się dobrze, ale dzięki Kochanej Duszyczce mogę zapoznać się z kremem do ciała o zapachu indyjskiej róży i miodu. Zapach jest obłędny, a i pierwsze wrażenia związane z działaniem są bardzo na plus! Wiem jedno: chcę więcej ich kosmetyków :D Dziś zajrzałam nawet na stronę producenta, zapełniłam koszyczek kilkoma produktami, ale ostatecznie nie mogłam wybrać Polski jako miejsca dostarczenia zamówienia :( Zerknę może na feelunique, choć nigdy wcześniej niczego od nich nie zamawiałam i nie wiem, jak to z nimi jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, to dziwne bo przed opublikowaniem recenzji sprawdzałam jak to jest z wysyłką i bez problemu mogłam wybrać Polskę i przejść do płatności. Jeśli chodzi o Feelunique to tylko raz zamawiałam paczkę z tego sklepu i szła troszkę długo, ale poza tym wszystko było w porządku :)

      Usuń
  16. Co nieco słyszałam o tej firmie jednak osobiście nie miałam jeszcze z nią styczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety jeszcze nie miałam styczności z produktami firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo pozytywnych opini o nim czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kojarzę to logo i mam wrażenie, że gdzieś już te produkty widziałam. Muszę się rozejrzeć po drogeriach jak będę na mieście :)
    Nigdy nie miałam takiej pianki do mycia.! A chcę bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może widziałaś te kosmetyki na jakimś lotnisku? Bo ja tak właśnie je wypatrzyłam ;)

      Usuń
  20. Ja też uwielbiam te pianki, mają genialną konsystencję...Teraz mam w łazience wersję Hammam Delight z eukaliptusem i rozmarynem, mam ostatnio fazę na takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam o tym zapachu mydło do rąk i piankę w tej wersji też chcę :))

      Usuń
  21. Czuję coraz wiekszą frustracje czytając o Rituals i nie mając do nich dostępu ;) Chyba trzasnę sobie to zamowienie, bo długo nie wytrzymam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzaśnij to zamowienie, nie pożałujesz ;)

      Usuń
  22. l absolutely fell in love with your blog, following you!<3
    Make sure you also check out my blog and follow me as well.

    http://fashionableperfection.blogspot.nl/

    Love John Setrodipo

    OdpowiedzUsuń
  23. Yogi Flow bardzo lubię, ale mam ochotę na bardziej orzeźwiającą wersję zapachową. Konsystencja tych pianek jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze wersję Zensation, ale nie ma orzeźwiającego zapachu. Może ta w pomarańczowej buteleczce taka będzie? Konsystencja jest boska <3

      Usuń
  24. Uwielbiam tę piankę, jest fantastyczna! ♥
    Dostałam ją od blogowej przyjaciółki w styczniu i dawkuję sobie bardzo tę przyjemność, żeby wystarczyła jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też swoją oszczędzam jak mogę, ale tak w ogóle to jest bardzo wydajna i całe szczęście :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl