Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Wet Brush. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Wet Brush. Pokaż wszystkie posty

27.3.15

Nowości - marzec 2015

Kolejny miesiąc i kolejne nowości. No cóż, u mnie to po prostu niekończąca się opowieść. Mimo powtarzania sobie i obiecywania, że nic więcej nie kupię lub będę kupowała tylko to co jest mi naprawdę potrzebne i tak kończy się to dużymi zakupami więc chyba przestanę już się oszukiwać. Poza tym jakiś nałóg trzeba mieć, prawda? ;) Kiedyś kupowałam tony ubrań, a teraz kupuję tony kosmetyków... Jak widzicie nie za wiele się zmieniło, ale plus jest taki, że kosmetyki przynajmniej zużywam, a z ubraniami często było tak, że leżały z metkami w szafie i nigdy ich nie nosiłam. No, ale koniec tych wywodów. Zapraszam na krótką prezentację nowości.


Jak widzicie moje zbiory zasiliło kilka rzeczy i przyznać szczerze, że żadna z nich nie była mi jakoś na gwałt potrzebna, ale praktycznie wszystkie były na liście zakupów więc prędzej czy później i tak bym je kupiła. Pierwsze marcowe zakupy zrobiłam na stronie Blush.no. Do wirtualnego koszyka jako pierwsze powędrowały moje trzy HITY czyli krem do rąk Hemp Hand Protector - The Body Shop, suchy szampon Dark&Deep Brown - Batiste i Thickening Hairspray - Bumble&Bumble. Przy okazji dorzuciłam peeling enzymatyczny Gentle Cream Exfoliant - Demalogica, o którym czytałam u Megdil >klik< i tonik Clarifying Toner - REN , który chodził za mną już od dawna, z ciekawości wzięłam jeszcze maseczkę Deep Down Detox zupełnie nieznanej mi marki Formula 10.0.6. Już teraz mogę napisać, że peelingiem jestem zachwycona, tonik też jest całkiem fajny, przede wszystkim nie wysusza i nie podrażnia skóry. Jeśli chodzi o maseczkę to jeszcze jej nie używałam, ale na stronie sklepu była w dziesiątce najlepiej sprzedających się masek więc mam nadzieję, że będę z niej zadowolona. Pozostałe kosmetyki to, jak wspomniałam wyżej, moje hity więc tutaj chyba nie muszę nic dodawać ;)


Kolejne zakupy poczyniałam w sklepie online Kicks.no. Akurat składałam zamówienie dla koleżanki więc przy okazji postanowiłam kupić też coś dla siebie. Skusiłam się na podkład w kompakcie Sheer and Perfect Compact - Shiseido, krem pod oczy Creamy Eye Treatment with Avocado - Kiehl's, piankę pod prysznic Happy Buddha -RITUALS... oraz organiczne mydło Magic Soaps - Dr.Bronner's, które można stosować na mnóstwo sposobów i praktycznie do wszystkiego zaczynając od ciała, a kończąc na myciu podłóg. Brzmi dziwnie, wiem ;). Podkładem, póki co, jestem troszkę rozczarowana, kremu jeszcze nie używałam tak samo jak mydła, ale już nie mogę się doczekać kiedy dorwę się do tych kosmetyków, natomiast pianki Rituals wręcz kocham i z tą jest tak samo. Jednak muszę przyznać, że rozczarował mnie trochę jej zapach. Gdyby pianka pachniała tak samo jak olejek z tej serii byłoby bosko :)


Ostatnie nowości to znowu zakupy ze sklepu Blush.no (przyznaję, uwielbiam ten sklep i jeszcze cały czas mają jakieś fajne promocje, ehhh). Na początku miałam kupić tylko Beauty Blender, do zakupu którego przekonała mnie opinia Hexx >klik<, ale oczywiście na tym się nie skończyło. I tak oprócz Beauty Blendera, a nawet dwóch (tak było korzystniej) kupiłam jeszcze szampon Sunday Shampoo - Bumble&Bumble, pędzel do pudru Powder Brush - Real Techniques bo pędzli nigdy za wiele i szczotkę The Wet Brush bo moja TT niedługo wyzionie ducha, a o tej czytałam dużo dobrego. Z BB jestem niesamowicie zadowolona (to miłość od pierwszego użycia!), szampon kupiłam głównie dlatego, że chcę wypłukać farbę z włosów, a z tego co czytałam on ma w tym pomóc, zobaczymy..., pędzla jeszcze nie używałam, a szczotka hmmm... Mam co do niej mieszane uczucia i póki co TT nie przebiła.


I to by było na tyle.

Znacie coś z moich nowości? A może coś Was zainteresowało? Dajcie znać :)
 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl