31.7.14

Nowości - lipiec 2014/część druga

Tak, wiem, zanudzam Was tymi postami z nowościami, ale bardzo chciałam pochwalić się ;) nowymi nabytkami, a przy okazji pokazać o czym w bliższym lub późniejszym czasie będziecie mogły przeczytać :)


Zacznijmy od zakupów z Kicks.no. W ogóle muszę przyznać, że jestem uzależniona od tego sklepu i najchętniej robiłabym w nim zakupy codziennie. Tym razem skusiłam się na nowe MACzki i mamy tutaj PREP + PRIME Transparent Finishing Powder oraz Pro Longwear Waterproof Brow Set w kolorze Bold Brunette. Puder po pierwszych testach zapowiada się całkiem nieźle, ale denerwuje mnie jego opakowanie, jeśli chodzi o żel to już mogę napisać, że jestem nim zachwycona i od dnia zakupu sięgam po niego praktycznie codziennie. Na krem Origins - GinZing miałam ochotę już od dawna, ale zawsze finalnie kupowałam jakiś inny jednak nie tym razem. Pierwsze odczucia po kilku użyciach są pozytywne, krem dobrze nawilża, ładnie rozświetla okolicę oczu i podejrzewam, że będzie baaardzo wydajny. Tusz Dior - Addict IT-LASH oraz kropelki samooplające Clarins - Radiance Plus Golden Glow Booster to taka moja zachcianka ponieważ ani jeden, ani drugi kosmetyk nie jest mi obecnie potrzebny. Tuszu na razie nie dotykam choć nie powiem, kusi mnie bardzo, natomiast do kropelek dobrałam się wczoraj i coś czuję, że będzie z tego miłość ;)


W nowościach nie mogło zabraknąć kosmetyków marki RITUALS... od których w ostatnim czasie jestem uzależniona. Chciałam kupić kolejną piankę pod prysznic lub jakiś balsam, ale mam za duże zapasy, a więc skusiłam się tylko na mydło do rąk Infinity i odżywkę do włosów It's a wrap, przy okazji kupiłam jeszcze szampon Cool Kami dla mojego M. Na koniec małe zamówienie z Blush.no gdzie kupiłam olejek do włosów Hairdresser's Invisible Oil marki Bumble&Bumble (od której w sumie też jestem już chyba uzależniona). Na stronie producenta widziałam, że jest to bestseller i zbiera pozytywne recenzje, a więc mam nadzieję, że będę z niego zadowolona bo kosztował nie mało :/ W tym samym sklepie kupiłam jeszcze herbatki Pukka. Akurat była promocja 3 w cenie 2, a więc nie mogłam nie skorzystać. Wybrałam Refresh, którą już kiedyś miałam i bardzo lubię, oraz dwie nowości: Three Tulsi, którą polecała Kasia z bloga Kolczyki Izoldy >klik< i Three Grean Tea bo zieloną herbatę uwielbiam i mogę pić litrami ;)


To już wszystko :) Znacie któryś z kosmetyków? A może coś Was szczególnie zainteresowało? Dajcie znać :)
PS. Przypominam o rozdaniu, które trwa do dzisiaj, do północy >klik< ;)

67 komentarzy:

  1. U nas w Rituals w lipcu były fajne promocje, ale akurat nie na to, co miałam ochotę kupić (czyt. kremy do ciała), więc skusiłam się tylko na pianko-żel pod prysznic i olejek do masażu (jest boski, już wypróbowałam :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianki pod prysznic kocham, a olejek o jakim zapachu kupiłaś? :)

      Usuń
  2. Oddawaj wszystko ;) !!!
    Nie miałam niestety jeszcze nic z tych kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      Jeszcze wszystko przed Tobą kochana ;)

      Usuń
  3. Kusisz i kusisz recenzjami o Rituals - cały czas mam ochotę kupić ale muszę jeszcze chwilę poczekać:) krem pod oczy - może głupie pytanie kiedy go stosujesz? rano po nawilżaniu czy wieczorem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Ritualsiki warto się skusić ;) A krem stosuję rano, już na sam koniec mojego pielęgnacyjnego rytuału ;) Mam zamiar stosować go też na noc, ale to dopiero jak skończę krem Shiseido :)

      Usuń
  4. Zupełnie nie słyszałam o tej stronie kikcs.no... Tam można kupić MACzki taniej niż w PL? Wszystkie nowości jak zwykle interesujące i jak zwykle chętnie położylabym na nich swoją łapkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kicks to skandynawski sklep, a ja obecnie mieszkam w Norwegii ;) MACzki mają tutaj podobne ceny, może są minimalnie droższe, ale udało mi się kupić wszystko 15% taniej ;)

      Usuń
  5. Piękne zakupy :)
    Olejek B&B ciekawi mnie bardzo, sama ostatnio o nim czytałam :) Kosmetyki Rituals obserwuję u Ciebie, szkoda, że nie są dostępne w PL stacjonarnie. Herbatki Pukka z chęcią bym Ci podwędziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Postaram się niedługo napisać coś więcej o olejku, od dzisiaj zaczynam testy. A z kosmetykami Rituals wielka szkoda, ze nie są dostępne w PL bo są naprawdę godne uwagi. Może kiedyś się to zmieni i doczekamy się stacjonarnych sklepów :) Herbatek nie oddam ;)

      Usuń
  6. Ja ostatnio z ochotą podczytuję o produktach Bumble&Bumble więc jestem bardzo ciekawa tego olejku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jak najszybciej coś o nim naskrobać ;)

      Usuń
  7. na produkty Origins i RITUALS to sama mam chętkę :)
    piękne zakupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki obu firm są godne uwagi ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  8. Prep+Prime bardzo polubiłam i jego zużywanie było wielką przyjemnością. Opakowanie może nie jest najwygodniejsze, ale nie mam do niego większych zarzutów. Krem GinZing do twarzy akutalnie używam i nabieram ochoty również na krem pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyzwyczaiłam się do zamykanych siteczek tak jak w opakowaniach Annabelle Minerals i dlatego to mnie troszkę drażni bo wszystko się wysypuje,no ale już taki jego urok. Może kiedyś to zmienią :) Krem za krótko uzywam i dlatego jeszcze go nie polecam, ale pierwsze odczucia są bardzo pozytywne :)

      Usuń
  9. puder transparenty z MAC jest super, bardzo dobrze utrwala makijaż i wygląda bardzo naturalnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, z utrwaleniem radzi sobie świetnie :)

      Usuń
  10. nie znam tych kosmetyków, ale zainteresował mnie puder z Mac`a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pojawi się o nim recenzja ;)

      Usuń
  11. Bardzo ciekawe nowości,w większości mi nieznane

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem Twojej opinii o MACzkach i Diorkowym tuszu :) No i kropelki też mnie chyba ciekawią, choć póki co mam balsam z tej linii, więc chyba na najbliższy czas jestem zaspokojona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz na razie tylko podziwiam, a raczej opakowanie tuszu ;) Ja właśnie też mam to mleczko samoopalające i kropelki nie były mi potrzebne, ale ciekawość zwyciężyła i musiałam je kupić ;)

      Usuń
  13. zazdroszczę dokładnie wszystkiego szczególnie nabytku spod szyldu Origins. Mam ochotę na puder Maczka, tylko muszę coś skończyć z zapasów. Baaardzo opornie mi to idzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zużywanie zapasów równiez idzie bardzo opornie, ale staram się jak mogę ;)

      Usuń
  14. Ależ wspaniałości ! Przyjemnego używania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdyby ktoś obdarował mnie Twoimi Nowosciami to piszczałabym z radości :)
    Bradzo lubie odwiedzac kicks'a gdy jestem w Szwecji czy Norwegii.
    Najbardziej jestem ciekawa kropelek samoopalajacych i kremu Origins.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Ja niestety nie mam dostępu stacjonarnego do Kicks, ale na szczęście mają sklep online więc jest ok :)
      Jak troszkę poużywam tych kosmetyków to na pewno naskrobię jakieś recenzje ;)

      Usuń
  16. Ale tu nowości. :) Sama nie wiem, o czym chciałabym przeczytać najpierw. :) Na Origins mam chrapkę od pewnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Z kosmetykami Origins warto się zapoznać bo są naprawdę fajne ;) Szkoda tylko, że nie można ich dostać nigdzie w Polsce :(

      Usuń
  17. Takie nowości lubię! :) Oko zawiesiłam dosłownie na wszystkim :P Będę czekać na recenzję Brow Set z MAC, bo właśnie zastanawiam się nad jego zakupem. Kończę bliźniaczy produkt z Bobbi Brown i chyba mam chęć na odmianę :)
    Liczę również na to, że szybko rozgryziesz olejek B&B, bo mam zamiar go nabyć przy okazji najbliższych włosowych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O MACzku postaram się niedługo naskrobać kilka słów, ale już mogę napisać, że jest godny uwagi. Jeśli chodzi o olejek to tutaj będę potrzebowała troszkę czasu, ale od dzisiaj zaczynam testy i dam znać jak się spisuje ;)

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetyki Origins jak i Rituals sa tym, co planuję w końcu poznać. Mam jednak takie zapasy, że obecnie najchętniej kupuję ciuchy :d bo tu jakoś nadmiar mi nie przeszkadza ;)) Herbatki Pukka regularnie widuję w sklepie zywność świata i w sumie to nawet myślałam, czy się nie skusić, ale totalnie nie mam wyobrażenia, jak tez one mogą smakować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ciuchów nigdy za wiele :)) Jeśli chodzi o herbatki to mają specyficzne smaki i wiem, że wielu osobom nie smakują. Ja je natomiast uwielbiam choć nie wszystkie. Jeśli masz do nich dostęp stacjonarny to warto w sklepie popatrzeć na składy i na początek wybrać mieszankę z ziołami, które lubisz. Mam nadzieję, ze choć troszkę pomogłam ;)

      Usuń
  20. Mam ochotę na kosmetyki Rituals! Ostatnio kupiłam spray B&B z tej serii i jestem z niego niesamowicie zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś z niego zadowolona :))

      Usuń
  21. Widze ze z Rituals wpadlas jak sliwka w kompot:) To cudowna marka:) A na Origins od dawna mam chrapke tym bardziej ze mam stoisko obok hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadłam, wpadłam ;) Na Origins warto się skusić, szczególnie jeśli lubisz naturalną pielęgnację ;)

      Usuń
    2. chodze czesto kolo niej i porownuje sobie sklady haha - pewnie niedlugo sie skusze:)

      Usuń
  22. Kropelki z Clarinsa miałam,ale jakoś mnie nie porwały i poleciały w świat. Za to wielką ochotę mam na Rituals i kosmetyki Origins. Szkoda,ze w PL są niedostępne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Herbatki bym się napiła ;)
    A nowości są mi obce.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ile wspaniałości! A z herbat Pukka boska jest różowa z rumiankiem i wanilią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Miałam jakąś rumiankową wersję właśnie w różowym opakowaniu, nazywa się prawdopodobnie Love, ale nie było tam chyba wanilii więc pewnie masz na myśli jakąś inną ;)

      Usuń
  25. Prep+Prime muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawa jestem jak wypadnie w Twoich oczach ( a razcej na skorze hihihi) Origins... Ja znam te marke dosyc dobrze, ale akurat ten kremik mi tak srednio sluzyl. Swietne zakupy, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jestem zadowolona, ale jeszcze wszystko może się zmienić ;) Choć wolałabym żeby było dobrze aż do końca opakowania :) Dziękuję i również pozdrawiam ;)

      Usuń
  27. Czekam na prezentację tego Twojego żelu do brwi:P bo koloru jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezentacja na pewno będzie, a kolor jest bardzo ciemny ;)

      Usuń
  28. Chętnie wypróbowałabym te herbatki Pukka ;) ciekawa jestem czy można je gdzieś dostać w PL :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez internet można je kupić w sklepie Organeo.pl, stacjonarnie niestety nie wiem gdzie są dostępne :(

      Usuń
  29. też czekam na szerszą recenzję specyfiku do brwi, brzmi kusząco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja na pewno się pojawi ;)

      Usuń
  30. Świetny blog,zdjęcia też mi się podobają .Powodzenia!
    Wpadnij do nas,dopiero zaczęłyśmy ,może zaobserwujemy ?
    http://improvedffashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. A mnie zaciekawiły kropelki samooplające, opalam się powoli, więc zapewne też by mi się takie przydały. :D A herbatek Pukka jeszcze nie piłam, ale czytałam o nich dużo dobrego, muszę sobie w końcu zamówić kilka wersji na posmakowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie przymierzam się do tego pudru. W środę idę do MACa, oby się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Posty z nowościami nigdy mnie nie nudzą, uwielbiam je!! Używam obecnie takiego samego kremu pod oczy, z tymże ja stosuję go tylko na dzień (po co mi rozświetlenie w nocy), na dzień używam bardziej bogatego kremu. I rzeczywiście jest bardzo wydajny. Torturujesz mnie kosmetykami Rituals :P A ja wczoraj zamówiłam sobie pierwszy raz coś od Bumble & Bumble :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudowne nowości Kochana, zaraziłaś mnie miłością, na razie platoniczną :) do kosmetyków RITUALS... coś pięknego ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. kropelki samoopalajace? ojj czekam na pare slow wiecej!;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Też jestem uzależniona od Blush i Kicks :) W Norwegii nie mamy za dużego wyboru sklepów z kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl