4.7.14

Ulubieńcy - czerwiec 2014

W czerwcu zachwycałam się ;) wieloma kosmetykami, ale te prezentowane dzisiaj zachwyciły mnie najbardziej. Zapraszam na krótką prezentację ;)


Yoskine, Mikrodermabrazja / Szafirowy Peeling Przeciwzmarszczkowy - to nie tylko ulubieniec, ale też moje małe odkrycie. Ten peeling jest wręcz idealny. Spełnia wszystkie obietnice producenta czyli oczyszcza i zmniejsza rozszerzone pory, a także widocznie wygładza strukturę naskórka. Twarz po jego zastosowaniu jest niesamowicie gładka i zyskuje zdrowy koloryt. Więcej pisałam o nim tutaj http://blackraspberryblog.blogspot.no/2014/06/yoskine-mikrodermabrazjaszafirowy.html. Polecam :)

Rituals, Foaming Shower Gel Sensation, Yogi Flow - kolejny ulubieniec i kolejne odkrycie. Można by pomyśleć żel jak żel, nic nadzwyczajnego, ale ten żel jest rewelacyjny. Zaaplikowany na skórę zmienia się w gęstą, jedwabistą pianę, która nie tylko dobrze oczyszcza, ale też pielęgnuje skórę pozostawiając ją delikatnie nawilżoną, gładką i miękką. Dodatkowym plusem jest przepiękny zapach, bardzo kobiecy i relaksujący. Jak dla mnie bomba ;)

Phenome, Purifying Hair Mask - w czerwcu pokazywałam tą maskę na blogu już 2 razy i na pewno macie jej dosyć ;), no ale musiałam pokazać ją po raz kolejny ponieważ moje włosy i skóra głowy ją pokochały i w ostatnim czasie sięgałam, a w sumie nadal sięgam po nią bardzo często. Maska przede wszystkim rewelacyjnie oczyszcza, uwalniając włosy z nadmiaru sebum oraz środków do stylizacji i pozostawiając je lekkie, odbite od nasady i lśniące. Więcej możecie przeczytać tutaj >klik< ;)


The Balm, Down Boy - w swojej kolekcji mam kilka róży, ale w czerwcu najczęściej sięgałam właśnie po Down Boy. Uwielbiam ten róż za wszystko, m.in. za piękny kolor, który pozwala uzyskać naturalny rumieniec oraz pięknie ożywia twarz, za dobrą pigmentację, za trwałość (trzyma się na mojej skórze cały dzień), za wydajność (końca nie widać) oraz za całkiem ładne opakowanie, które mimo iż jest kartonowe cały czas trzyma fason :)

MAC, Patentpolish Lip Pencil, Spontaneous - bardzo lubię pomadki w formie kredki, a ta już od pierwszego użycia podbiła moje serce. Ma lekką konsystencję, która nie jest lepka, gładko sunie po ustach pozostawiając na nich przepiękny, lśniący kolor bez prześwitów oraz świetnie nawilża i pielęgnuje. Na plus mogę zaliczyć także brak jakiegokolwiek smaku czy zapachu. Pełna recenzja tutaj >klik<.

Znacie któryś z pokazanych przeze mnie kosmetyków? Lubicie? Koniecznie pochwalcie się swoimi ulubieńcami :)

70 komentarzy:

  1. Ciągle słyszę o kosmetykach Phenome, muszą być naprawdę dobre!:)
    Www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie wszystkie kosmetyki tej firmy się sprawdziły, ale z większości byłam/jestem bardzo zadowolona ;)

      Usuń
  2. Tą pianką do mycia od Rituals mnie wciąż kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę kusiła jeszcze bardziej bo jest super ;)

      Usuń
  3. Przypomniałaś mi znów o moim chciejstwie i wielkiej potrzebie zakupu tej maski Phenome! Niech no jakaś promocja się nawinie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widziałam na stronie producenta to maska jest obecnie wyprzedana, buu :( Mam nadzieję, ze niedługo uzupełnią zapasy bo podczas promocji sama chętnie się na nią znów skuszę ;)

      Usuń
    2. No właśnie ona dość często, szczególnie podczas przecen wszelakich, nosi status 'sold out' :/

      Usuń
  4. Muszę mieć tę kredkę z MAC. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Spontaneous musi stać się i moim ulubieńcem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę zrobić zakupy z Phenome, ale kurczę, szkoda, że nie mają wysyłki za granicę (chyba)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, nawet nie wiem jak to jest z tą wysyłką, ale z tego co kojarzę to wysyłają paczki tylko na terenie Polski :(

      Usuń
    2. Phenome wysyła paczki za granicę, wszystko jest opisane na ich stronie firmowej :)

      Usuń
    3. Ooo, super wiadomość. Dziękuję za informację :*

      Usuń
  7. The Balm ma bardzo charakterystyczne opakowania. Już na miniaturce rozpoznałam ten róż. Kolor ma obłędny. To samo kredka z MAC'a. Ajj same dobroci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, opakowania są bardzo charakterystyczne i całkiem urocze ;)

      Usuń
  8. Niestety niczego nie znam, ale z the balm mam frat boya;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frat Boy bardzo mi się podoba :))

      Usuń
  9. Fajni ulubieńcy. Najbardziej zaciekawił mnie peeling :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten maczek mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz pomadki w kredce o lekkiej konsystencji to musisz kupić to cudo ;)

      Usuń
  11. Niestety jedynie róż miałam okazję oglądać w sklepie, ale jakoś się nie zdecydowałam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam go przez internet po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji i jestem bardzo zadowolona ;)

      Usuń
  12. Zgarniam róż :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  13. I znowu ten Rituals:)
    Ja odstawiłam ten piling już z rok temu. Kupiłam go na fali blogerskich zachwytów ale doszłam do wniosku, że nie można tak maltretować twarzy bo on jednak dość ostry jest. Jak jeszcze się nie zestarzał, to użyję go dziś żeby sobie przypomnieć jaki był.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Ten peeling jest nawet bardzo mocny, ale mojej wrażliwej cery nie podrażnia. Zresztą ja od czasu do czasu lubię zafundować swojej skórze takie mocniejsze oczyszczanie i oprócz tego peelingu nakładam jeszcze maseczkę oczyszczającą. Skóra po takim zabiegu jest świetnie oczyszczona i niestety też troszkę przesuszona, ale maseczka nawilżająca załatwia spawę ;)

      Usuń
  14. Ta pomadka jest piękna! Właśnie sprezentowałam ją przyjaciółce :)
    mam nadzieję, że będzie zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Również mam taką nadzieję ;)

      Usuń
  15. Nie znam nic z Twoich ulubieńców, ale najbardziej kusi mnie Rituals :) Kolor różu jest naprawdę bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będzie można wygrać kosmetyki tej firmy ;) A kolor różu też mi się podoba ;)

      Usuń
  16. Bardzo przyjemni ulubieńcy! Znam i bardzo sobie cenię maskę oczyszczającą Phenome :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i fajnie, że też lubisz tą maskę :)

      Usuń
  17. Peeling od Yoskine mnie bardzo kusi, ale rzadko widuje te kosmetyki w sklepach, a chciałabym się trochę przyjrzeć mu przed kupnem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki tej firmy dostępne są w Super-Pharm, jesli masz w pobliżu ten sklep to warto zajrzeć ;)

      Usuń
  18. Peeling z yoskine zbiera same pozytywne recenzje, chyba w końcu go wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz cerę normalną lub mieszaną to serdecznie polecam, dla suchej będzie za mocny.

      Usuń
  19. Fantastyczne perełki :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ogromną ochotę na tą kredkę z Mac :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie ją polecam. Nie jest tania, ale jest naprawdę świetna ;)

      Usuń
  21. Bardzo chcę kredkę z MACa, mam nadzieje, że u mnie się pojawią!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby się pojawiły :) A jeśli nie to jest jeszcze sklep on-line, no ale lepiej obmacać na żywo ;)

      Usuń
  22. Jak wiesz uwilebiam Rituals:) Mam kilka pianek i sa moimi ulubiencami:) he balm w koncu musi u mnie zagoscic hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :)) A który zapach lubisz najbardziej? :)

      Usuń
  23. Z peelingu Yoskine też byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja Spontaneous pachnie uzależniająco, chociaż smaku faktycznie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja nie wyczuwam żadnego zapachu ;)

      Usuń
  25. Pianka z Rituals jest idealna, uwielbiam ją ♥ Dostałam w prezencie, bo nie mam dostępu do marki, więc używam baaardzo oszczędnie od stycznie i wciąż się nią cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A to ciekawe bo w czerwcu i ja często sięgałam do Down boya :))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Po maskę do włosów Phenome lecę w środę :) mam nadzieję że będzie i mi służyć :) Na peeling Yoskine czekam ale wersje różowa :) Na kosmetyki Maca cały czas pomalutku "odkładam " aż w końcu wybiorę się i kupię coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z maski bępdziesz bardzo zadowolona :) Różowej wersji Yoskine nie znam, ale koniecznie daj znać jak się u Ciebie spisuje :) A jeśli chodzi o MAC to uważaj bo ta firma wciąga ;))

      Usuń
  28. Z Twoich ulubieńców znam peeling Yoskine i maskę Phenome. Maskę uwielbiam, peeling jest dla mnie nieco za mocny. Najbardziej chciałabym przetestować ten żel / piankę Rituals, sama nazwa Joga brzmi kusząco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa brzmi kusząco, a zapach uzależnia ;))

      Usuń
  29. Czaję się na ten peeling Yoskine :) Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do niego zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz mocne zdzieraki do twarzy to serdecznie go polecam :)

      Usuń
  30. O masce oczyszczającej z Phenome naczytałam się już tylu dobrych rzeczy, że koniecznie musi być moja, czekam na jakąś korzystną promocję i kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czekam na promocję i kupuję kolejne opakowanie na zapas ;))

      Usuń
  31. Oczyszczająca maska do włosów Phenome to wspaniałe odkrycie, prawdę mówiąc, nie słyszałam jeszcze żadnej negatywnej opinii w jej temacie. Jest cudowna :)

    Wielką ochotę mam na kosmetyki Rituals i żałuję, że nie są dostępne w Polsce na wyciągnięcie ręki. Z żelami tego rodzaju miałam już do czynienia, niesamowicie się pieniły! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie spotkałam się z żadną negatywną opinią na temat tej maski, postanowiłam ją kupić i nie zawiodłam się :)
      Jeśli chodzi o Rituals to wielka szkoda, że nie ma tych kosmetyków u nas bo są naprawdę super. Ja się od nich uzależniłam ;))

      Usuń
  32. Muszę obadać ten peeling z Yoskine. Wiesz, że ja zawsze latem używam różu z The Balm, Down Boy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Yoskine to również mój ulubieniec. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak świetnym peelingiem.
    Rituals miałam w postaci miniaturki i choć okazała się niewydajna (mój błąd) to i tak mam ochotę na pełnowymiarowe opakowanie. Wszyscy polecają właśnie yogi więc nie pozostaje nic innego jak tylko ja kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  34. marzy mi się jakikolwiek produkt z MAC'a :) kolor tej kredki jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. róż taki piękny! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl