20.4.17

Moje Kosmetyczne Hity

Wpis z ulubieńcami pojawiający się z dużym opóźnieniem to u mnie standard, ale podejrzewam, że już do tego przywykliście. Dziś ulubieńców całkiem sporo, ale cóż zrobić, po każdy z kosmetyków sięgałam z przyjemnością, wszystkie są godne polecenie więc nie mogłam żadnego pominąć. Ze względu na niemowlaczka czasu u mnie trochę mniej niż zawsze więc będzie krótko i szybko.







The Body Shop, Aloe Calming Foaming Wash - już od dawna zdecydowanie najbardziej preferuję łagodne preparaty do oczyszczania skóry twarzy, a ta pianka od TBS jest po prostu rewelacyjna. Łagodna, bezzapachowa i super puszysta. Otula skórę delikatną chmurką, myje, koi i oczyszcza. Nie ma tu mowy o przesuszaniu, czy podrażnieniach. Po jej zastosowaniu cera jest czysta, elastyczna oraz gotowa na dalsze zabiegi pielęgnacyjne, a ja nie wymagam nic więcej. 

Phenome, Rebalance Hair Wash -  marka doskonale wie jak robić kosmetyki w tym szampony. Ten przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów oraz codziennego stosowania i bez obaw każdego dnia możemy go używać choć szybko przekonacie się, że nie ma takiej potrzeby. Super łagodny, oparty na wyselekcjonowanych składnikach nie tylko doskonale oczyszcza włosy oraz skórę głowy, ale działa też łagodząco i pielęgnuję. Włosy odzyskują blask, są zdecydowanie pogrubione - serio!,  odżywione i podatne na układanie, natomiast skóra głowy wyciszona i ukojona. Efekt można zauważyć już po pierwszym użyciu i to nie żart!

Aromatherapy associates,  Purifying Facial Scrub - niepozorny, a działa cuda! Oparty na glince, z zawartością delikatnych drobin z kolb kukurydzy i jojoba. Delikatnie masuje złuszczając przy tym martwy naskórek i odsłaniając zdrowszą, jaśniejszą i piękniejszą skórę. Wystarczy zaledwie chwila by cera odzyskała blask, była oczyszczona, rozjaśniona i gładka. Co więcej zawarta w  nim glinka działa na cerę kojąco, a jednocześnie oczyszcza i reguluje wydzielanie sebum jak maska. Polecam każdemu!



Alba 1913, Galeniczny Krem na rozstępy - gęsty, odżywczy krem o zapachu owoców leśnych, który nie tylko pielęgnuje, ale działa też leczniczo. Ja wdrożyłam go do swojej pielęgnacji dosłownie pod koniec ciąży gdy tylko zauważyłam pierwsze rozstępy nad pępkiem. Wcierany w skórę 2 razy dziennie pokazał, że ma moc. Rozjaśnił oraz spłycił istniejące już zmiany, a także zapobiegł powstaniu nowych. Ze względu na bardzo gęstą, odżywczą konsystencję wcieram go jedynie w brzuch. Jego zapach odprężą, a działanie zachwyca!

Resibo, Kojący Balsam do ust - kolejny kosmetyk Resibo w mojej kosmetyczce, który okazał się hitem. Tym razem mowa tu o magicznym balsamie do ust. Naturalny, pełen dobroczynnych składników jak ekstrakt z kiełków żółtej gorczycy, woski z mimozy, jojoby i słonecznika czy stewia nie tylko ekspresowo regeneruje i nawilża, ale działa też kojąco, podkreśla naturalną czerwień ust i je uwydatnia. Do tego kobieca, wygodna i higieniczna tubka, delikatny posmak mango i cóż chcieć więcej? Kupujcie i próbujcie. Nie zawiedziecie się, obiecuję!

Fridge by Yde, 3.2 Rose Water Tonic - toniki lubię i już, a do tych różanych pałam miłością szczególnie wielką. Ten od Fridge nie tylko pięknie pachnie i wpływa kojąco, nawilżająco i wzmacniająco na skórę, ale jest też naturalny i świeży. Bez alkoholu, konserwantów i innych niepotrzebnych składników. Co tu dużo pisać, używanie go to czysta przyjemność! Rano pobudza skórę, a wieczorem koi. Pozostaje tylko używać i rozwodzić się nie tylko nad działaniem, ale też zapachem.


Miało być krótko, a wyszło prawie jak zawsze. Co Wam wpadło w oko? Piszcie! :)

13 komentarzy:

  1. Nie znam tych kosmetyków, ale przydałyby mi się jakieś nowe produkty do pielęgnacji. Wpadł mi w oko tonik, bo tego typu kosmetyki również lubię :) Podstawa w pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szampon z Phenome mnie zaciekawił, ogólnie ta marka mnie kusi od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam niczego, ale Resibo mnie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, u Ciebie to wszystko wygląda bardzo zachęcająco :-) Muszę poczytać o tym balsamie do ust, a woda różana to także mój niezbędnik :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. szampon mam i zgadzam się że jest świetny :) o ile Fridge do tej pory mnie nie kusiło, tak zainteresował mnie tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana poleć mi proszę dobry peeling enzymatyczny, bo właśnie wszystkie swoje zapasy wykończyłam i poszukuję czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie świetnie spisał się ten od Organique. Jeśli nie miałaś to polecam :)

      Usuń
  7. Dzisiaj przyjechał do mnie ten balsamik z Resibo i mam nadzieję, że będę tak samo zadowolona jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z szamponem zgrałyśmy się idealnie, też go ostatnio wychwalałam. Czaję się na tonik z fridge i muszę w końcu nadrobić zaległości z Resibo - nie miałam jeszcze słynnego serum, olejku do demakijażu, balsamu, a tu kolejna nowość :O Zacieram ręce na wszystko ;)

    PS: Buziaki i serducha dla mamy i malucha! haha samo się zrymowało

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja czaję się na balsam Resibo. Wcześniej jakoś nie poczułam szału na tę markę ale jak dostałam próbkę ich balsamu do ciała to zmieniam zdanie i muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tonik z Fridge już wpisałam na listę! Zastanawiam się tylko jak jest z jego wydajnością?

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie znam niczego z Twoich hitów :P

    Zapraszam na rozdanie :) KLIK

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa tego produktu do ust marki resibo. Nic nie miałam z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl