18.5.14

Lancome - Hypnose Star

Hypnose Star od Lancome to maskara stworzona aby odtworzyć hollywoodzkie filmowe spojrzenie. Według producenta tusz ten zapewnia uwodzicielskie pogrubienie oraz podkręcenie, a innowacyjna modułowa szczoteczka i płynna formuła o efekcie diamentowej czerni « Noir Diamant » umożliwiają zmysłowe modelowanie rzęs.


Szczoteczka tuszu jest faktycznie innowacyjna, ale też na pierwszy rzut oka wydaje się dziwna ponieważ jest spłaszczona. Troszkę się jej obawiałam, ale niepotrzebnie. Jest ona mała, nabiera tyle tuszu ile potrzeba, dobrze się nią "operuje", a co najważniejsze dociera do każdego nawet najmniejszego włoska. Bez problemu pomalujemy nią także dolne rzęsy. Konsystencja tuszu nie jest zbyt mokra, nie potrzebuje czasu aby dojrzeć, a więc możemy stosować kosmetyk od razu po zakupie.


Pierwsza warstwa tuszu przyciemnia i minimalnie pogrubia rzęsy dając bardzo delikatny look. Przy kolejnych warstwach pogrubienie jest bardziej widoczne, ale nie uzyskamy tutaj spektakularnego efektu. Tym bardziej, że dokładając kolejne warstwy tusz lubi sklejać i tworzyć tzw. owadzie nóżki. Producent obiecuje także podkręcenie, jednak Hypnośe Star nie robi w tym kierunku nic, natomiast troszkę wydłuża, ale tutaj również efekt jest delikatny. Moim zdaniem jest to tusz do dziennego, delikatnego makijażu. Jeżeli lubicie mocniej pogrubione i podkreślone rzęsy to możecie być zawiedzione.


Tusz Po aplikacji szybko zasycha, nie odbija się na górnej powiece, a także nie obciąża rzęs, pozostają one elastyczne i lekkie. Hypnose Star niestety lubi się osypywać i pod koniec dnia pod oczami mam pełno czarnych kropeczek. Plusem jest, że podczas demakijażu nie stawia oporu i bez problemu się zmywa. Wystarczy przyłożyć wacik nasączony płynem micelarnym na kilka sekund i gotowe. Tusz nie podrażnia i jest odpowiedni dla osób noszących soczewki kontaktowe. Po otwarciu ważny jest przez 6 miesięcy. Podczas użytkowania nie zasycha w opakowaniu, ja mam swój egzemplarz już czwarty lub piąty miesiąc i konsystencja jest taka sama jak przy pierwszym użyciu. W opakowaniu znajduje się 6,5 ml kosmetyku, za który w regularnej cenie zapłacić musimy 145 zł.


Reasumując nie jest to zły tusz, ale moim zdaniem nie jest wart swojej ceny. Po pierwsze nie do końca spełnia obietnice producenta, po drugie osypuje się co jest niewybaczalne ;), a po trzecie efekt jaki daje możemy uzyskać dużo tańszym tuszem.

Poniżej możecie zobaczyć jak Hypnose Star wygląda na moich rzęsach ;)


Znacie ten tusz? Co o nim sądzicie? Lubicie maskary Lancome? :)

42 komentarze:

  1. Za taką cenę efekt na rzęsach zbyt rewelacyjny nie jest ;) A osypywania nie skomentuję...

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kiedyś hypnose w podstawowej wersji, ale mnie uczulał, choć efekt u mnie był spektakularny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, niefajnie z tym uczulaniem :/

      Usuń
  3. Miałam ją kiedyś i pamiętam, że dawała dla mnie za delikatny efekt. Osypywania jednak nie kojarzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety się osypuje i to za każdym razem :(

      Usuń
  4. miałam jakąś miniaturkę ale oddałam mamci, Ona zadowolona :) ja najchętniej sięgam po mój ukochany tusz Giorgio Armaniego Eye to Kill :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i fajnie, że mama zadowolona :) Armaniego niedawno kupiłam, ale jeszcze nie używałam ;)

      Usuń
  5. Maskary tej marki kojarzę tylko z blogosfery. Sama nie miałam jeszcze przyjemności stosować.
    Swoje ulubione już mam: Sexy Pulp Yves Rocher i Wonder z Oriflame.
    Genialne :)

    Na ustach Lip Perfector z Clarins ?
    Ja własnie zastanawiam się nad kolorem dla siebie ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą maskarę YR mam ochotę i kiedyś na pewno ją kupię :)
      Tak, na ustach mam Lip Perfector. Ostatnio praktycznie się z nim nie rozstaję ;)

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam. Efekt mi się podoba ale jeśli się osypuje... To nie dla mnie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie efekt jest troszkę za słaby, szczególnie gdy noszę okulary. A osypywanie jest denerwujące :/

      Usuń
  7. Kochana gdzie kupujesz droższe kosmetyki? Masz jakieś źródło godne polecenia? Chodzi mi zarówno o pielęgnację jak i kolorówkę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie mieszkam w Norwegii i większość kosmetyków kupuję tutaj, ale będąc w Polsce robię zakupy głównie w Douglasie i Sephorze (stacjonarnie bądź online). Mam wtedy pewność, że kosmetyki są oryginalne ;)
      A jakie firmy głównie Cię interesują? Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz śmiało, chętnie odpowiem ;)

      Usuń
  8. w ogóle nie zwróciłam uwagi na tusz, ale na Twoją cerę <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro za taką cenę produkt się osypuje to producent robi sobie chyba jakieś żarty :P

    OdpowiedzUsuń
  10. w tej cenie oczekiwałabym nieco więcej, znam tańsze tusze o podobnym bądź lepszym działaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki tusz polecasz z tych tańszych? :)

      Usuń
  11. Nie miałam i raczej mnie nie kręcą droższe tusze do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie natomiast przestają powoli kręcić właśnie przez takie egzemplarze jak ten.

      Usuń
  12. Nigdy nie miałam ani Hypnose ani jej siostry Star. Co prawda jakiś czas temu się zastanawiałam nad zakupem Hypnose, ale jestem wierna mojej taniej MF 2000 Calories, że nawet nie wiem, czy by mi smutno nie było, gdyby mnie zawiodła taka droga maskara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś 2000 Calories, ale jakoś nie byłam z niej zadowolona. Fajnie, że u Ciebie się sprawdza :) Ja z tańszych tuszy lubię bardzo maskary L'oreal ;)

      Usuń
  13. nigdy nie miałam ale godny zakupu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, no nie do końca ponieważ nie spełnia za bardzo obietnic producenta i osypuje się ;/

      Usuń
  14. Czaiłam się swego czasu na ten tusz, ale odpuściłam, bo u mnie sprawdza się genialnie MF False Lash Effect Fusion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i chyba dobrze, że odpuściłaś ;)

      Usuń
  15. Znam tusze Hypnose w kilku różnych wersjach, które są na rynku dostępne, natomiast wersji, którą Ty masz jeszcze nie miałam okazji poznać i chyba nie chcę:) Zdziwiona jestem, że się osypuje , bo każdy, który miałam takiego problem nie sprawiał. Szkoda, że u Ciebie się tak stało :( Natomiast, ja już chyba nie kupię (no chyba, że pojawi się jakaś nowa wersja :) ) bo wole bardziej teatralny efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę bardziej teatralny efekt, tym bardziej wtedy gdy noszę okulary, a tym tuszem nie da się takiego efektu uzyskać :(

      Usuń
  16. ta mascara jest teraz w promocji w Sephora, miałam się na nią skusić, ale chyba odpuszę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym na Twoim miejscu odpuściła, chyba, że lubisz bardzo delikatnie podkreślone rzęsy i nie przeszkadza Ci osypywanie ;)

      Usuń
    2. absolutnie nie lubię delikatnego efektu! a za taką cenę osypywanie się przemilczę.... Zainwestuje w coś innego w takim razie.

      Usuń
  17. Oj.. Ja nie znoszę tuszów, które się osypują.. Wiec jak dla mnie to odpada. A taka ładna szczoteczka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Na rzęsach wygląda ładnie, naturalnie, ale szału nie ma, zwłaszcza w tej cenie ;/ A jak już się osypuję to w ogóle jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz piękną cerę, za każdym razem się zachwycam :)
    Co do samego tuszu już widzę, że nie polubię się ze względu na szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:* bez makijażu niestety nie jest taka ładna :(

      Usuń
  20. Wyglądasz pięknie na tym zdjęciu :)
    Zwykłą Hypnose swojego czasu uwielbiałam i uważam, że jest to najlepszy tusz jaki miałam okazję używać. Star mnie kusił, ale ze względu na osypywanie nie kupię go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      U mnie ten tusz się osypuje, ale kilka osób pisało tutaj, że u siebie nic takiego nie odnotowali. Nie wiem więc od czego to zależy. No, ale ja od siebie tego tuszu nie polecam ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl