22.5.14

Bumble and Bumble/Thickening - Dryspun Finish czyli spray dodający objętości

Długo wstrzymywałam się z recenzją tego produktu ponieważ miałam z nim zmienne relacje. Najpierw mnie zachwycił (to chyba jego zapach tak mnie omotał), a później z każdym użyciem byłam nim coraz bardziej rozczarowana i zawiedziona. Jednak niedawno znalazłam na niego sposób i znów się polubiliśmy ;) No, ale zacznijmy od początku.


Dryspun Finish firmy Bumble&Bumble to produkt przeznaczony do wszystkich rodzajów włosów, a przede wszystkim cienkich. Gwarantuje uzyskanie trwałej objętości, powodując, iż włosy wyglądają na lekkie i utrzymujące się w ułożonej formie bez wysiłku i zachowują ten stan przez długi czas. Formuła preparatu jest przeznaczona do użycia na suche włosy. Naturalny puder jedwabny zawarty w Thickening Dryspun Finish tworzy objętość, a w połączeniu z żywicami gwarantuje trwałość fryzury od lekkiej po średnią. Samodzielnie zastosowany Thickening Dryspun Finish nadaje włosom niezwykłą objętość, ale jest na tyle wszechstronny, aby stworzyć piękne kreacje stylistyczne w połączeniu z innymi produktami z kolekcji Bb.Thickening.


Jeszcze do niedawna nie zgodziłabym się z opisem producenta, ale na dzień dzisiejszy jestem skłonna na wszystko przytaknąć. Jak już wspomniałam znalazłam na ten spray sposób. Teraz nie aplikuję go tylko u nasady włosów, tak jak na początku, ale rozprowadzam go od nasady aż do połowy długości. Następnie pochylam głowę w dół, "roztrzepuję" przez chwilę włosy palcami i efekt jest rewelacyjny. Moje na co dzień cienkie i przyklapnięte włosy są odbite od nasady, nabierają objętości i jest ich optycznie więcej. Oczywiście nie jest to mega objętość, ale porównując włosy przed i po (robiłam zdjęcia;)) efekt jest bardzo widoczny. Dryspun Finish delikatnie je także usztywnia, dzięki czemu utrzymują się w ułożonej formie, a przy tym, tak jak obiecuje producent, wygląda to lekko i naturalnie.


Spray jest bezbarwny i nie pozostawia jakiegokolwiek osadu, a także, co najważniejsze, nie skleja włosów. Gdy zaaplikujemy go naprawdę dużo uzyskamy po prostu większą objętość i trwalszy efekt, a on nadal pozostanie niewidoczny. Poza tym Dryspun Finish jest łatwy w obsłudze, a aplikator działa bardzo sprawnie i dobrze rozpyla kosmetyk. No i zapach, ahh, zapach tego produktu jest boski i utrzymuje się na włosach, aż do czasu mycia. Jednak bez obaw, nie gryzie się z perfumami. Niestety albo "stety"(zależy kto co lubi;)) spray matowi włosy i przyznam szczerze, że mi to czasem przeszkadza. No, ale coś za coś ;) W moim przypadku produkt ten nie przyspiesza przetłuszczania, ale czytałam, że tak może się dziać. Na koniec minusy, a mianowicie mała pojemność bo tylko 150 ml i wysoka cena, która wynosi 129 zł w perfumerii Sephora.
Muszę jeszcze wspomnieć, że mój egzemplarz ma etykietę po polsku, w której jest błąd. Napisane jest aby stosować ten spray na mokre włosy, a jest to produkt do stosowania tylko i wyłącznie na suche włosy ;)


Znacie Dryspun Finish? Co o nim sądzicie? Lubicie kosmetyki Bumble&Bumble czy nie miałyście jeszcze do czynienia z tą firmą?

35 komentarzy:

  1. ciekawy, takich produktów raczej nie stosuję, ale na ten bym się zdecydowała, ale najchętniej w jakiejś bardziej przystępnej promocyjnej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Sephora często są promocje -15 lub 20%, warto polować na takie okazje ;) Choć i po tej obniżce i tak wychodzi dosyć drogo ;/

      Usuń
  2. uwielbiam ten spray ! i podobnie jak Ty nie psiukam nim tylko u nasady ale na długości włosów również, powoli kończę moją butlę i z pewnością nabędę następną :) Ja stosuję na wilgotne włosy, u siebie nie zauważylam matowienia, może kwestia włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a producent zaleca żeby stosować ten spray na suche włosy. Muszę sprawdzić jak sprawdzi się u mnie zastosowany na wilgotne ;) Może wtedy nie będzie matowił ;)

      Usuń
  3. Produkt wprost idealny dla mnie,ale nie za tę cenę niestety...jednak w przypływie gotówki kto wie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie używam żadnych kosmetyków do stylizacji włosów, toleruję jedynie suche szampony ;)
    Zresztą moje włosy i tak są oporne na wszystko, więc już nawet nie próbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze do niedawna również niczego nie używałam, ale miałam już dość ciągłego "oklapu" i teraz kombinuję z różnymi produktami, ale przyznam szczerze, że moje włosy również są oporne. Na szczęście z tym produktem dobrze współpracują ;)

      Usuń
  5. U mnie spray ten niestety przyspiesza przetluszczanie się włosów, ale dam mu jeszcze szansę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o tym u Ciebie i troszkę niefajnie :(

      Usuń
  6. Chciałabym, niesamowicie kuszą mnie kosmetyki B&B!

    OdpowiedzUsuń
  7. B&B jeszcze nie miałam. Gdzieś tam ogarniam się dopiero z tego rodzaju produktami bo u mnie do tej pory to szampon i odżywka po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze do niedawna też tak było, że tylko szampon i odżywka ;)

      Usuń
  8. Ach te tłumaczenia ;)
    Co do samego kosmetyku, to miałam go już w dłoni podczas ostatnich odwiedzin w Sephorze. Nie trafił do koszyka, tylko dlatego że podobny efekt dają mi suche szampony. No może nie utrwalają tak fryzury, ale unoszą u nasady. To mi wystarcza. Może kiedyś po niego sięgnę, ale na razie mam Pret a Powder.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, po suchych szamponach efekt jest podobny, ale u mnie wszystkie, które do tej pory stosowałam, pozostawiały biały osad i efekt był nietrwały. A jak spisuje się u Ciebie Pret a Powder? :)

      Usuń
  9. nigdy nie słyszałam o tej firmie i chyba wiem dlaczego,ta cena raczej nie zachęca do kupna,więc nie jest tak bardzo popularny w blogosferze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, cena nie jest zachęcająca, no i sama firma dopiero od niedawna jest dostępna w perfumerii Sephora ;)

      Usuń
  10. A gdzie zdjęcia przed i po? :D
    Moim włosom chyba nic nie jest w stanie dodać objętości :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia nie nadawały się do opublikowania ;)

      Usuń
  11. ja mam ochotę na nabłyszczacz z Bumbla, ale nigdy nie jest mi po drodze do Sephory ;P może i lepiej...?? ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego uważasz, że "może i lepiej" ? :)

      Usuń
  12. Nie znam tej firmy. Cena niestety też nie zachęca mnie do kupna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie zachęca, ale warto polować na promocje ;)

      Usuń
  13. Póki co nie znam osobiście kosmetyków B&B. Mam jednak zamiar nabyć opisywany właśnie przez Ciebie kosmetyk podczas promocyjnych wiatrów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już kupisz daj znać czy jesteś z niego zadowolona :)

      Usuń
  14. Ta firma coraz bardziej mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda że zdjęc nie załączyłaś, bo ciekawa jestem tego produktu ;) Chociaż ciężko byłoby mi wydać taką sumę na niego ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia zrobiłam tak na szybkiego żeby tylko porównać różnicę. Niestety nie nadawały się do opublikowania ;)

      Usuń
  16. Nie mialam jeszcze okazji, wlasnie ze wzgledu na cene wybralam produkt podobny, a tanszy z Ch.W. :)) Choc ten mnie nadal kusi...

    OdpowiedzUsuń
  17. Chwilowo jestem zakochana w ich kokosowym szamponów wiec nie trzeba mnie specjalnie namawiać na B&B ;) nie stosuje produktów do stylizacji i tak sie zaczęłam zastanawiać, ze moze warto by coś z ta obojętnością pokombinować;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kosmetyki tej marki kojarzę głównie z YT. I przyznaję, kuszą mocno.
    Ale na chwilę obecną ceny mnie odstraszają.

    OdpowiedzUsuń
  19. O nim teeeeż myślałam kurcze...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl