20.5.14

Pielęgnacja Ust. Moje TOP 5

Pielęgnacja ust to u mnie podstawa. Nie wyobrażam sobie dnia bez użycia nawilżającego masełka, błyszczyka czy pomadki, a od jakiegoś czasu także bez pilingu. W mojej kosmetyczce znaleźć można wiele produktów tego typu, ale dzisiaj chciałabym przedstawić Wam swoich faworytów. Zaczynamy :)


Pat&Rub, Piling do Ust Pomarańczowy, 25 ml - jest to w 100 procentach naturalny piling, który w swoim składzie zawiera: ksylitol, olej sojowy, masło pomarańczowe, olej annatto oraz olejek pomarańczowy. Kosmetyk pięknie pachnie pomarańczami, delikatnie, ale skutecznie złuszcza skórę ust, a także nawilża i wygładza. Po takim zabiegu usta są gładkie, odżywione, a także wydają się pełniejsze. Dodatkowo po całym zabiegu piling możemy po prostu zlizać z ust i zjeść, pycha ;) Kosmetyk po otwarciu ważny jest przez 12 miesięcy i jest niesamowicie wydajny.

Clarins, Instant Light Natural Lip Perfector, 05 Candy Shimmer, 12 ml - może zdziwi Was obecność tego błyszczyka tutaj, ale ten produkt pomimo tego, że upiększa usta, czyli rozświetla je, nadaje im naturalny kolor oraz optycznie je troszkę powiększa, ma jeszcze świetne właściwości nawilżające. Zaraz po nałożeniu sprawia, że suche usta odzyskują nawilżenie, stają się miękkie i gładkie. Dodatkowym plusem jest trwałość produktu, który zaaplikowany na usta trzyma się na nich przez bardzo długi czas, tworząc dodatkowo warstwę ochronną. Do plusów zaliczyć muszę także łatwość aplikacji oraz piękny karmelowy zapach.

Pat&Rub, Nawilżający Błyszczyk Różany, 15 ml - długo dumałam nad zakupem tego produktu, ale teraz cieszę się, że go kupiłam. Jest kolejny świetny i w stu procentach naturalny kosmetyk do ust od Pat&Rub. Błyszczyk świetnie nawilża, odżywia, koi oraz wygładza usta. Zaraz po nałożeniu pięknie je rozświetla, ale nie daje żadnego koloru, jest po prostu bezbarwny. Różany aromat wyczuwalny jest tylko w opakowaniu. Kosmetyk, jak dla mnie, nie ma żadnego smaku oraz co najważniejsze nie skleja ust. Jest bardzo wygodny w aplikacji, już niewielka ilość wystarczy do pokrycia całych ust przez co też jest bardzo wydajny. Po otwarciu ważny jest przez 12 miesięcy.


Nuxe, Lip Balm, Reve de Miel, 15 g - i kolejny zachwyt. Balsam Nuxe to skoncentrowany preparat, który w składzie zawiera głównie: miód, olejki roślinne, masło shea, oraz esencję z grejpfruta. Konsystencja kosmetyku jest bardzo treściwa, ale miękka i bez problemu nabiera się na palec. Kosmetyk, który w opakowaniu jest żółty i ma dość mocny miodowo-cytrynowy aromat, na ustach staje się bezbarwny a zapach szybko się ulatnia. Nie skleja ust oraz nie ma żadnego smaku. Ze względu na świetne właściwości regeneracyjne nakładam go codziennie na noc grubszą warstwą. Rano usta są świetnie nawilżone, odżywione oraz gładkie i miękkie :) Muszę też dodać, że balsam jest bardzo, bardzo wydajny, a jego przydatność po otwarciu wynosi 12 miesięcy.

Korres, Lip Butter, Wild Rose, 6 g - rewelacyjne masełko do ust, o którym pisałam już tutaj >klik<. Jedynym minusem tego produktu jest forma aplikacji, no bo nie oszukujmy się, wybieranie go ze słoiczka jest mało higieniczne. Poza tym nie mogę się do niczego przyczepić. Kosmetyk świetnie nawilża, regeneruje, koi, wygładza. Bardzo długo utrzymuje się na ustach tworząc warstwę ochronną, a w dodatku nadaje ustom piękny kolor, który możemy stopniować w zależności od nałożonej ilości warstw. Na plus masełka przemawia także jego wydajność. Po otwarciu ważne jest przez 24 miesiące.

Znacie te kosmetyki? Lubicie? Macie swoich faworytów wśród produktów do pielęgnacji ust? :)

56 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego z nich, ale koniecznie muszę je wypróbować:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego z tych rzeczy produktów, jednak wszystkie chętnie bym przetestowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Twojej piątki znam jedynie Nuxe. Również uwielbiam, nie wiem, jak wcześniej mogłab się bez niego obejść! :)
    Bardzo fajny pomysł na wpis, chyba napiszę coś podobnego u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I pisz u siebie, chętnie poczytam ;)

      Usuń
    2. Ok, zgapiłam i już jest ;)

      Usuń
    3. Super, idę czytać ;)

      Usuń
  4. Świetny jest też balsam i pomadki z Burt's Bees, rumiankowa Alterra, która lada dzień mi się skonczy i balsam do ust z Tisane :) maselko Korres musze koniecznie wypróbować, a w skuteczność kosmetyków Pat&Rub nie wątpię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam żadnego z polecanych przez Ciebie kosmetyków, ale na Burt's Bees mam ochotę :) A Korres wypróbuj bo jest super ;)

      Usuń
  5. Clarinsa uwielbiam, ale już gdzieś u ciebie o tym wspomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki peeling do ust by mi się przydał. Nie mam żadnego z tych kosmetyków :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling jest super i serdecznie go polecam ;)

      Usuń
  7. Ok, przekonałaś mnie! Zdecyduję się na ten kolor Clarinsa :) Piękny jest!
    Peeling z Pat&Rub bardzo lubię, mam wersję różaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze, że Cię przekonałam. Będziesz zadowolona ;)
      Ja niedawno zamówiłam sobie wersję różaną, a przysłali mi kawową :(

      Usuń
  8. zapraszam na bloga: http://rozdaniaikonkursy.blogspot.com/ mozna tam znalezc wszystkie konkursy kosmetyczne w jednym miejscu i zgłosić swój konkurs czy rozdanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam balsam Nuxe, Korres i Clarins:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Clarins i Korres to moi długoletni ulubieńcy, uwielbiam! Do balsamu Nuxe przymierzam się od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i Clarins, i Korres odkryłam dopiero niedawno, ale lepiej późno niż wcale ;) A Nuxe kup bo warto :)

      Usuń
  11. Na masełko Korres na pewno się skuszę, tak samo na peeling Pat & Rub. Teraz jest w fajnej ofercie, ale dopiero co złożyłam u nich zamówienie i nie chcę zbytnio szaleć. W planach mam zakup różanego :) A Nuxe uwielbiam, mimo słoiczkowej formy. Prawdziwy plasterek na usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno masełko Korres, jak i peeling P&R serdecznie polecam :) A co do Nuxe to prawda z tym plasterkiem na usta. Cudo ;)

      Usuń
  12. Mam peeling P&R, jest super :)
    Marzy mi się Lip Perfector z Clarins :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to życzę Ci żeby to marzenie jak najszybciej się spełniło ;)

      Usuń
  13. Tez bardzo cenię pielęgnację ust:) peeling pat rownież mam, ale kawowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kawowy mam w zapasach ;) W sumie to zamówiłam różany, ale wysłali mi kawowy ;)

      Usuń
  14. Mam Clarinsa i Nuxe - oba swietne. Pat & Rub nie wspieram bo znam P Rusin i jest niestety niezbyt dobrym skojarzeniem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najważniejsze jest, że te kosmetyki działają a P. Rusin nie zawracam sobie głowy ;)

      Usuń
  15. Kusisz tym Korresem :)
    Znam Clarinsa i Nuxe. Pierwszy lubię a co do drugiego mam mieszane uczucia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Dla mnie Nuxe jest rewelacyjny, ale rozumiem, że nie każdy go lubi tak jak ja ;)

      Usuń
  16. Clarinsa uwielbiam, mam kolor 01, a 05 czeka już w kolejce ;) Nuxe miałam, zużyłam jeden słoiczek, już planuję powrót! Peeling P&R miałam, zużyłam z przyjemnością, aktualnie mam wersję różaną. Z kolei błyszczyk P&R mam w wersji pomarańczowej, czeka na swą kolej :) Korres kusi, i pewnie w końcu skusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, widzę, że wybieramy podobne kosmetyki do pielęgnacji ust :) A na Korres skuś się bo warto :)

      Usuń
  17. nie używałam żadnego z powyższych, ale chętnie spróbowałabym nuxe lub korres, gdyż znam te marki i lubię, do pat&rub jakoś się nie przekonałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Nuxe, i Korres serdecznie polecam :)

      Usuń
  18. Znam wszystkie, widzę, że mamy podobne upodobania ;) Tylko Nuxe mi z całej piątki nie podszedł, jestem chyba jedyną osobą w blogsferze, która nie lubi tego masełka ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Ojj, a co Ci nie pasowało w tym balsamie Nuxe?

      Usuń
  19. pielęgnacja ust to dla mnie jest na pierwszym miejscu:)) tych kosmetyków jeszcze nie miałam, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na pierwszym może nie jest, ale na pewno jest bardzo ważna ;) A jeśli chodzi o kosmetyki to jeszcze wszystko przed Tobą ;)

      Usuń
  20. Miałam już różany balsam Pat&Rub, rzeczywiście bardzo fajny produkt!
    Masło do ust Korres nie sprawdziło się u mnie niestety, lecz miałam wersję w sztyfcie - może jest ona słabsza od słoiczkowej...
    A balsam Nuxe koniecznie chcę sobie kupić.
    Moim ulubieńcem jest balsam w sloiczku Tisans - jak dla mnie rewelacja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersję w sztyfcie również miałam, ale jest dużo gorsza od tego masełka w słoiczku. Nuxe kup bo jest super i warto. A Tisane jeszcze nigdy nie miałam, ale czytałam dużo pozytywnych opinii o tym kosmetyku i będę musiała go w końcu wypróbować ;)

      Usuń
  21. czy Clarins ma na końcu jeszcze taką śmieszną gąbeczkę ? :) dobrze widzę ?
    za mną chodzi zdecydowanie ostatnio Nuxe i pewnie w końcu trafi do koszyka jak Tisane wykończę, choćby dla porównania obydwu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze widzisz, jest tam taka gąbeczka ;) A Nuxe warto kupić ;)

      Usuń
  22. Czaję się na Nuxe i peeling różany od P&R. Z Clarinsem miałam już przyjemność obcować i uznaję ten produkt za fenomenalny! Spisuję się dokładnie jak piszesz, popieram Twoje słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obydwa produkty warto kupić :) A co do Clarins to cieszę się, że u Ciebie też się sprawdził i miło, że popierasz moje słowa ;)

      Usuń
  23. Clarins genialny ! <3



    http://threeextremefamilia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, ale nie ukrywam, że chcę wypróbować wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wszystkie serdecznie polecam ;)

      Usuń
  25. Kusi mnie ten miodek Nuxe, naczytałam się o nim tyle dobrego... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam żadnego z nich, choć Korres i Nuxe mam na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Balsam z Nuxe juz chodzi za mną długo, ale do listy dopiszę sobie jeszcze Clarins i Korres ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam; clarins i korres ale szału nie ma. Moje usta uwielbiają za to tisane w słoiczku ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie zastanawiałam się przez ile ważny jest ten balsam z Nuxe i nigdzie nie mogłam znaleźć tej informacji.

    OdpowiedzUsuń
  30. Peeling z Pad&Rub rewelacyjny :) nawet wczoraj mój partner wypróbował (oczywiście za długą namową ) i poczuł różnicę momentalnie :) Masełko z Korres mój number one :) a długo nie mogłam znaleźć takiego który by mi odpowiadał ( to się kleiły, to za bardzo błyszczały ) :)

    OdpowiedzUsuń
  31. W mojej pielęgnacji króluje Carmex, pomadka bebe, masełko Nivea. Nuxe planuję kupić na jesień/zimę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl