4.4.14

Seboradin - Kuracja Przeciw Wypadaniu Włosów/ pierwsze wrażenia

Niedawno, a dokładnie 1 kwietnia rozpoczęłam swoją przygodę z produktami firmy Seboradin. Ze względu na wrażliwą skórę głowy, przetłuszczające się oraz wypadające w sporych ilościach włosy zdecydowałam się na zakup kosmetyków z serii Niger w skład której wchodzą 4 produkty: szampon, balsam, lotion oraz ampułki. Produkty z tej serii przeznaczone są do włosów przetłuszczających się, a także wypadających, potrzebujących silnego wzmocnienia i regeneracji czyli idealnie wpisują się w moje potrzeby. Dodatkowo, aby wspomóc działanie tych produktów, do koszyka dorzuciłam jeszcze maskę przeciw wypadaniu i przerzedzaniu się włosów. Produkty stosuję bardzo krótko, a więc o jakichkolwiek efektach nie ma jeszcze co mówić, ale dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi pierwszymi odczuciami.


W chwili obecnej jedynym minusem wszystkich produktów, oprócz maski, jest okropny zapach. W odżywce ta nieprzyjemna woń jest najmocniejsza i przy pierwszym kontakcie, aż mnie odrzuciła. Na szczęście po wyschnięciu włosów zapach ten jest słabo wyczuwalny. Producent obiecuje, że zniknie całkowicie, ale tak nie jest. Poza tym małym minusem jak na razie wszystko jest na plus. Po wieczornym zastosowaniu szamponu i odżywki lub maski, a później jeszcze ampułki moje włosy są miękkie, lekkie, nawilżone, gładkie i odbite od nasady. Po użyciu tylu produktów i stosowaniu maski lub odżywki także na skalp nie spodziewałam się takiego efektu, a tu proszę, jestem pod wrażeniem. Włosy nie są w ogóle obciążone ani oklapnięte tylko uniesione i świeże. Rano używam jeszcze lotionu, którego też się obawiałam i myślałam, że po jego użyciu moje włosy będą przetłuszczone jednak nic takiego się nie dzieje. Po spryskaniu skalpu niewielką ilością produktu fryzura wygląda tak samo jak przed jego zastosowaniem.
Na tą chwilę jestem bardzo zadowolona z efektu jak wyglądają moje włosy po użyciu tych produktów. Jest to miła odmiana po kosmetykach Lavery, o których pisałam w ostatnim poście z zużyciami >klik<. Jednak mam także nadzieję, że przy dłuższym stosowaniu obietnice producenta zostaną spełnione i wypadanie ograniczy się do minimum, a włosy będą pobudzone do wzrostu i wzmocnione. Po skończeniu kuracji napiszę Wam o efektach.

Znacie te produkty? Lubicie? Wy również macie problemy z wypadaniem i przetłuszczaniem się włosów czy Was to nie dotyczy? Jak sobie z tym radzicie?

24 komentarze:

  1. Nie znam tych produktów. Aż tak dużo włosów mi nie wypada żebym musiała robić jakieś kuracje. Fajnie, że pierwsze wrażenie jest dobre, no prócz tego zapachu ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że nie masz takiego problemu :)

      Usuń
  2. to czekam na Twoje wrażenia. mi to chyba już nic nie pomorze, włosy lecą jak latka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, latka to mi również lecą ;)

      Usuń
  3. Ciekawa jestem efektów tej kuracji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również. Za jakiś czas pojawi się post opisujący efekty albo ich brak... ;)

      Usuń
  4. Efektywnej kuracji życzę :)
    U mnie z problemem wypadania włosów całkowicie poradziły sobie suplementy Vitapil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję żeby nie zapeszyć ;)
      Vitapilu nie stosowałam, ale brałam kiedyś tabletki Biotebal 5. Były całkiem niezłe i zahamowały wypadanie jednak zauważyłam, że na twarzy pojawiło mi się wiecej włosków i je odstawiłam. Jak ta kuracja nie pomoże zastanowię się nad Vitapilem :)

      Usuń
  5. Do zapachu można się przyzwyczaić. Mi obecnie wydaje się nawet przyjemny. Mam wszystkie produkty, które pokazałaś, oprócz maski. Ampułek jeszcze nie wcierałam, bo dostałam inny preparat do wcierania w skórę głowy od dermatolog, ale balsam i szampon naprawdę dobrze działają - przede wszystkim zauważyłam, że moje włosy są dłużej świeże. Niestety moim zdaniem balsam nie daje nawilżenia, stąd nie mogę go stosować po każdym myciu głowy. Wymiennie używam maskę nawilżającą. Obecnie regenerującą Davines Nounou :) Co do wypadania, na razie niestety nie zauważyłam jego zahamowania, ale w moim przypadku pewnie przyczyna przede wszystkim tkwi wewnątrz i w lekach, które spożywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od jakiego czasu stosujesz te produkty? Szkoda, że nie zminimalizowały Ci wypadania, ale może potrzeba więcej czasu żeby był jakiś efekt. Ja powoli również przyzwyczajam się do tego zapachu, a jeśli chodzi o balsam to u mnie sprawuje się całkiem dobrze i jestem zadowolona z nawilżenia. Choć czasem stosuję jeszcze olejek Kerastase na końcówki i być może on też trochę pomaga w nawilżeniu włosów :)

      Usuń
    2. O olejku Kerastase słyszałam i najprawdopodobniej kupię go za jakiś czas :) przed myciem włosów nakładam olejek z zimnotłoczonych malin, ale dopiero od niedawna, więc może on mi nawilży włosy. Jeśli chodzi o stosowanie produktów - wymiennie stosuję je od jakiegoś miesiąca, ale być może to pełna kuracja przyniesie jakiś efekt dlatego ostatnio staram się łączyć kosmetyki z tej serii i w większości to na nich się skupiać :)

      Usuń
    3. Olejek Kerastase jest świetny, polecam.
      Jak już skończysz kurację daj znać czy przyniosła jakieś efekty :)

      Usuń
  6. Miałam szampon, balsam i maskę i u mnie nie zrobiły nic. Ładnie włosy wyglądały co prawda, były delikatnie wygładzone, ale na wypadanie, a właściwie jego ograniczenie nie miały wpływu wcale :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Też miałam z tym problem i pomógł mi szampon wzmacniający z Pharamceris oraz olejek Sesa :)
    Zapach ma u mnie duże znaczenie, więc czuję się zniechęcona do kosmetyków Seboradin. Mimo wszystko czekam na ostateczną opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam dużo pozytywnych opinii na temat szamponu Pharmaceris i może skuszę się na niego po skończeniu produktów Seboradin. Natomiast jeśli chodzi o zapach to ja powoli się do niego przyzwyczajam, ale na początku mnie powalił ;)

      Usuń
  8. Wiem, że lotion z tej serii jest skuteczny i widziałam efekty na osobie z mojej rodziny. A zapach faktycznie nieciekawy, ta rzepa chyba tak pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że i u mnie przyniesie efekty :) Tak, to chyba rzepa jest takim śmierdziuszkiem ;)

      Usuń
  9. Miałam z tej serii szampon i lotion, ale niestety niezbyt poradziły sobie z wypadaniem włosów. Może jakiś minimalny efekt był, ale bez rewelacji :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, szkoda, że u Ciebie nie do końca sprawdziły się te produkty.

      Usuń
  10. Po tym co piszesz mam ochotę na tą całą serię, ale najpierw powinnam zużyć to co mam:p

    OdpowiedzUsuń
  11. mam tylko lotion z czarną rzodkwią. Niestety śmierdzi strasznie, aż się mąż ode mnie odsuwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach niestety nie należy do najprzyjemniejszych :/

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

 
Szablon zrobiony przez CreativeLight.pl